• Dlaczego wiek nie ma znaczenia?

    To był dzień, jakich wiele. Pojechałam odebrać do testu kolejny samochód. Emocje były jednak  równie duże, co w dniu, kiedy robiłam to po raz pierwszy. Bo motoryzacja to używka, która silnie uzależnia i ze swoich sideł łatwo nie wypuszcza. Mój kolega powiedział wtedy: „nie sztuką jest napisać tekst o nowym samochodzie.  Za to  znacznie trudniej jest znaleźć zalety egzemplarza, który ma już kilka lat na karku i przejechane ponad 100 km”. Postanowiłam zmierzyć się z tym wyzwaniem.

  • Kiedyś cię znajdę …

    Poszukiwanie skarbu – oś akcji niejednej, bardzo dobrej książki. Ale nie tylko. To również wątek na którym oparła się fabuła wielu kinowych produkcji. Mój ulubiony film utrzymany w tym klimacie to “Goonies” z 1985 roku. Grupa dzieciaków poszukuje zaginionego skarbu ukrytego przez legendarnego pirata. Perły, pieniądze i drogie kamienie czyli wszystko to, co barbarzyńcy lubili najbardziej. Dziś nie wiadomo, ile jeszcze skarbów zostało ludzkości do odkrycia. Ważne, że poszukiwaczem jest każdy z nas. Na stacji benzynowej.

  • Życie jest zbyt krótkie, kupuj buty!

    Mają dłuższą historię niż niejedno państwo na tym świecie. Z biegiem lat zmieniały swój kolor, kształt i sposób wykonania. Jednocześnie kreowały modę, podkreślały osobowość, pomagały wyrażać swoje „ja”. Jednak tylko nieliczni zdają sobie sprawę, że buty bywają również „cichym zabójcą”. Dlaczego nikt do tej pory nie zauważył drzemiącego w nich zagrożenia?

  • Shelby. W zagrodzie mocy

    Chciał budować samochody a zbudował kawał historii. Carroll Shelby w oczach fanatyków mocy  jest równie „wielki” co Jezus ze Świebodzina w oczach katolików. Był prawdziwym zaklinaczem koni mechanicznych, co więcej jego legenda nieprzerwanie trwa do dziś. Ja tam byłam i otarłam się o ten świat. Dziś zabieram Was wszystkich ze sobą, proszę zapnijcie pasy.

  • „… gdybym był bogaty…”

    Gdybyśmy grali w skojarzenia i padłoby hasło „Porsche”, pewnie większość z Was odpowiedziałaby: „911” albo „Carrera”. Złośliwi pokusiliby się o stwierdzenie ”lek na kryzys wieku średniego” i właściwie takie odpowiedzi wcale by mnie nie zdziwiły, sama do niedawna byłam wyznawcą tego typu teorii. Jednak od pewnego czasu mam wrażenie, że w naszym kraju słowo „Porsche” nierozerwalnie wiąże się z „Cayenne”. To wrażenie potęguje fakt, że otaczają mnie same Cayenne’y. Gdzie nie spojrzę tam on! Wielki, nadmuchany i ociekający luksusem. Węszę schyłek kryzysu w kraju nad Wisłą!

  • Gwiazdka z nieba.

    Trzy dni temu po sieci rozlała się informacja, że marka Mercedes ma w swoich kręgach nowego ambasadora. Niby nic, w końcu producenci samochodów coraz częściej zacieśniają relacje ze sportowcami, aktorami i wciąż niezrozumiałym dla mnie tworem – celebrytami. Świat literatury był jednak konsekwentnie pomijany. Aż do dziś.