Pojawił się na rynku w 2004 roku. Miłośnicy marki byli niemniej wstrząśnięci niż martini, które zwykł pijać James Bond. Sukces w tym samochodzie widzieli nieliczni. Tymczasem mamy 2015 rok a taśmę produkcyjną opuścił dwumilionowy egzemplarz BMW serii 1. Najmniejszy z niemieckiego rodu wcale nie okazał się najsłabszym. Jak oni to zrobili?