• Peugeot 308 GTI test – rzucić się lwom na pożarcie.

    Wlew paliwa jest zdecydowanie za wąski. Wprawdzie pistolet od dystrybutora z benzyną mieści się bez problemu ale wrzucanie surowych kawałków mięsa do zbiornika nastręcza już pewnych trudności. Bo można odnieść wrażenie,  że Peugeot 308 GTI żywi się właśnie mięsem. Nie zna się na żartach, błędów nie wybacza.  A mimo to kierowca je mu prosto z ręki.

  • Porsche Cayenne GTS – skazany na…

    Tylko dwa rodzaje samochodów wzbudzają najwięcej emocji. Te duże, bo czujemy się w nich niepokonani. W tych szybkich z kolei czujemy się szczęśliwi. Wydawałoby się zatem, że połączenie rozmiaru z osiągami to przepis na sukces. Nikt jednak nie odważył się na ten eksperyment. Z wyjątkiem Porsche. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania.

  • BMW Z4 – pieniądze szczęścia nie dają.

    Został zaprojektowany przez dwie kobiety. A mimo to w bagażniku zamiast apteczki nie znajdziemy kosmetyczki. Zabierze na pokład tylko dwie osoby a kieszeń w spodniach jest bardziej pojemnym schowkiem niż te, które można znaleźć w BMW Z4.  Jednym słowem samochód niepraktyczny do bólu. I taki miał właśnie być. W takim razie gdzie tkwi jego magia?