Wokół Francji ostatnio zawrzało. Powód? Nowy prezydent, a konkretnie historia jego małżeństwa. Emmanuel Macron był niespełna 15-letnim dzieckiem w momencie kiedy poznał swoją obecną żonę. Ona zaś była już sporo po 30-tce. Zgoda, to dość niecodzienny model związku. Ale przecież tak odważnych połączeń wcale nie trzeba daleko szukać. Ot choćby w motoryzacji. Również tej francuskiej.