Podbiła rynek równie szybko i skutecznie co zespół Backstreet Boys w latach 90-tych. To jeden z niewielu samochodów, który Polacy kupowali chętniej, niż pączki w tłusty czwartek. W efekcie tego Opel Insignia pierwszej generacji wręcz opanował polskie drogi. Decydując się na taki samochód z drugiej ręki jest zatem w czym wybierać. Jednak cena zakupu to dopiero początek. Gdzie czyhają pułapki?

To było w 2008 roku. Kurtyna poszła w górę i światło dzienne ujrzał Opel Insignia. W Polsce wstrzymano oddech ale tylko na chwilę. Sprzedaż tego samochodu od razu ruszyła z kopyta, chociaż  bardziej trafnym określeniem byłoby  „z piskiem opon”. Samochód rozchodził się niczym ciepłe, chrupiące kajzerki.  Z pewnością do tego sukcesu przyczynił się ładny wygląd duże gabaryty oraz atrakcyjna  cena. Efekt? Opel Insignia zbudował flotę niejednej korporacji w tym kraju a nawet wstąpił w szeregi policji.

Od premiery jednak minęło już 9 lat. To wystarczająco dużo, aby na rynek wtórny trafił wręcz cały garnizon tych samochodów. Fakt, że sporo z nich to samochody firmowe, stanowi duży plus. Dzięki temu o dobrze wyposażoną Insignię wcale nie jest trudno. Cena zakupu to jednak dopiero początek wspólnej przygody. Jak w przypadku każdych czterech kółek, tak i tutaj warto pamiętać o całej liście kosztów związanych z eksploatacją, serwisem i co najważniejsze, ubezpieczeniem.  To ostatnie potrafi być prawdziwą cenową pułapką. Wpadają w nią niemal wszyscy. Ale o tym za chwilę.

W nasze ręce trafiła Insignia z 2015. Wyposażona w wysokoprężne serce  o pojemności 2.0 oraz mocy 140 KM. Taki wariant stanowi bardzo rozsądny wybór bo osiągi są przyzwoite a koszty karmienia na stacji benzynowej łagodne dla naszej kieszeni (7 l/100 km w cyklu miejskim, 5 litrów w trasie). Na rynku wtórym przeważają egzemplarze napędzane silnikami typu diesel co jest zrozumiałe. Samochód jest dość duży i ciężki zatem tankowanie benzyny bezlitośnie drenowałoby portfel. Każdy kij ma jednak dwa końce – serwis diesla jest droższy. Jak kształtują się koszty w autoryzowanym serwisie obsługi (tzw. ASO) a jak w serwisie który nie jest sygnowany znaczkiem Opel? Wyniki naszego śledztwa znajdziecie w tabelce poniżej.

Nieodłącznym elementem każdego samochodu jest również jego ubezpieczenie. O ile wszyscy posiadamy wiedzę, że polisa to święta rzecz, o tyle już nie każdy zdaje sobie sprawę, że widełki cenowe bywają bardzo duże. Wpływ na to ma cała lista czynników takich jak m.in. nasz wiek, płeć, wykonywany zawód, staż za kierownicą, fakt czy posiadamy rodzinę czy też jesteśmy singlem, a nawet marka samochodu. Lista jest oczywiście znacznie dłuższa co oznacza, że ilu kierowców, tyle różnych cen ubezpieczenia. Aby nie było zbyt łatwo to dodatkowo w każdym towarzystwie ubezpieczeniowym uzyskamy inną kwotę. No i jak żyć? Na szczęście ktoś poszedł po rozum do głowy i tym sposobem powstała porównywarka mfind (www.mfind.pl). W domowym zaciszu z kubkiem ciepłej herbaty możemy na spokojnie sprawdzić, ile wyniesie finalny koszt polisy ubezpieczeniowej po uwzględnieniu wszystkich danych na temat naszej osoby. Zresztą sprawdźcie sami TUTAJ
Tylko teraz z kodem paniewioza otrzymacie 50 zł w prezencie. Kwota wróci na Wasze konto po zakupieniu polisy. Bo jak mawiają: od przybytku głowa nie boli.

My pozwoliłyśmy sobie na wykonanie takiej symulacji.  I tak:

  1. Żonaty, 29 lat, z Rzeszowa. Koszt samego OC wyniesie 679 zł. W pakiecie OC+AC cena wzrośnie do 2127 zł.
  2. Kawaler, 24 lata, z Warszawy, bez dzieci, sportowiec. 1 stłuczka na koncie. Koszt samego OC to 1635 zł. W pakiecie OC+AC cena wzrośnie do 3094 zł
  3. Nauczyciel, 40 lat, z tarkowa (k. Poznania), dwójka dzieci w wieku 8 i 10 lat. Samochód trzymany w garażu. Brak stłuczek na koncie za to posiada zniżki 50%. Cena samego OC to 648 zł, w pakiecie OC+AC 1644 zł.

Kwoty niemałe dlatego tym bardziej należy pochylać się nad tematem i skrupulatnie przeanalizować warunki oferowane przez poszczególnych ubezpieczycieli. Bo z samochodem jest jak z dzieckiem: wydatkom nigdy nie ma końca. Warto zatem podejmować mądre decyzje. A Opel Insignia? To duży i wygodny samochód z bagażnikiem który pomieści cały ogród zoologiczny. Do tego wyposażony na bogato niczym jaskinia Alibaby i w rozsądnej cenie. To wszystko sprawia, że zakup tego samochodu jest strzałem w dziesiątkę. I o ile w życiu nie można mieć wszystkiego to za kierownicą tego samochodu już owszem.

 

Usługa

Koszt w Opel ASO

Koszt poza ASO

Klocki przód 349 zł 340 zł
Klocki tył (tarcze niewentylowane) 349 zł 310 zł
Przegląd podstawowy (olej + filtry) 489 zł 388 zł
Rozrząd z pompa (co 5-6 lat) 1520 zł

 

1100 zł

Materiał powstał przy współpracy z firmą mfind.pl