Wzbudzają równie skrajne emocje, co eutanazja. A mimo to apetyt na te samochody ciągle rośnie. Nie przebierają w ofiarach; swój urok rzucają na każdego niezależnie od wieku, płci oraz grubości portfela. Na ich widok serce zaczyna bić szybciej. Co poniektórzy jeszcze szybciej podejmują decyzję o zakupie. Efektem tego bywają płacz i łzy. Zwłaszcza w przypadku używanego BMW serii 5.


Bądź Moją Walentynką, Bardzo Mądry Wybór, Będziesz Miał Wspomnienia – to tylko niektóre tłumaczenia skrótu BMW. Lista wydaje się nie mieć końca, bo liczby fanów tej marki na całym świecie może pozazdrościć sam David Beckham. Co więcej, każdego dnia ta miłość zbiera kolejne żniwa, łapie w swoje objęcia i już nie wypuszcza. Kto zresztą z tych objęć chciałby uciekać? „Radość z jazdy” to nie tylko pusty slogan reklamowy, to tajna receptura, której – mimo usilnych starań – żaden producent wciąż nie jest w stanie powielić. To właśnie dzięki jej zastosowaniu samochody BMW prowadzą się jak po sznurku, a kto raz w nich zasiądzie pozostanie tam na wieki.
Skrót BMW bywa również interpretowany jako Będziesz Miał Wydatki. Podobno w każdej plotce jest ziarno prawdy zatem postanowiłyśmy się bliżej przyjrzeć tej teorii. Pod lupę trafiła popularna „piątka” szóstej generacji której okres produkcji przypada na lata 2010-2017. Samochód przyszedł na świat w 2009 roku. Wtedy po raz pierwszy wyszedł z cienia i zaprezentował swoje wdzięki na stadionie olimpijskim w Monachium. Za ponętne kształty BMW serii 5 odpowiada szef wszystkich projektantów BMW, chociaż na uwagę zasługuje również fakt, że spory udział w projekcie miał Polak Jacek Frolich. Brawo nasi!

BMW, BMW serii 5, kobiety i samochody, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, kobiecy test samochodu, test BMW, białe BMW, używane bmw, bmw porady, jak kupic używane bmw
Samochód od początku oferował bardzo bogatą paletę silnikową. Wybór mieli zarówno zwolennicy silników benzynowych jak również wysokoprężnych. W Polsce tym najbardziej popularnym był dwulitrowy diesel występujący w trzech różnych wariantach mocy: 518d (143 KM), 520d (184 KM) oraz 525d (218 KM). Ale kiedy już znajdziemy tą swoją jedyną i najpiękniejszą, warto pamiętać, że „piątka”, oprócz licznych zalet, ma również wady. A mowa tu o stronie technicznej, która w serwisowaniu bywa nie mniej kosztowna niż utrzymanie Paris Hilton. Stając zatem twarzą w twarz z wybranym egzemplarzem, pamiętajmy aby sprawdzić łańcuch rozrządu bo często bywa on wyeksploatowany niczym koń po westernie. Warto również dopuścić oko fachowca do automatycznej skrzyni biegów która miewa kłopoty z formą a przywrócenie jej do właściwego stanu może kosztować nawet 10 tysięcy złotych. Kapryśna bywa też elektronika. A tej, w przypadku BMW serii 5, jest naprawdę sporo. Nie ma co narzekać bowiem to właśnie ona jest źródłem wszelkich wygód, jakie w „piątce” były dostępne m.in.: elektrycznie regulowane, wentylowane fotele z pompowanymi boczkami, asystent zmiany pasa ruchu, aktywny tempomat, system wykrywania pieszych, head-up display (prędkościomierz wyświetlany na przedniej szybie). Oczywiście lista jest znacznie bardziej imponująca podobnie jak imponujący potrafi być rachunek za naprawę.
Obok kosztów serwisowania pamiętajmy o ubezpieczeniu. Bo to, w przypadku BMW, kolejny wyciskacz łez. Ze statystyk prowadzonych przez towarzystwa ubezpieczeniowe wynika, że to właśnie kierowcy BMW powodują najwięcej wypadków. Dlatego też to właśnie oni płacą najwyższe składki.

Z pomocą porównywarki ubezpieczeń mfind (www.mfind.pl) postanowiłyśmy sprawdzić koszt ubezpieczenia BMW 525 z 2011 roku. I tak:

1) 24-letni kierowca z Warszawy, kawaler, bez dzieci, sportowiec, kolor auta czarny, roczny przebieg na poziomie 30 tys. km, parkowany w nocy na ulicy, brak zniżek/zwyżek, 1 stłuczka na koncie, cena OC 1739 zł, OC+AC 4180 zł

2) 40-letni kierowca z Tarkowa Dolnego (k. Poznania), nauczyciel, dwójka dzieci w wieku 8 i 10 lat, kolor auta biały, roczny przebieg na poziomie 10 tys. km, parkowany w nocy w garażu indywidualnym, zniżki 50%, brak stłuczek na koncie, cena OC 604 zł, OC+AC 1804 zł

Tak, BMW to radość, która ma swoją cenę. Warto o tym pamiętać ulegając pokusie posiadania popularnej „piątki” szóstej generacji. Przedział cenowy na polskim rynku jest niczym lot do Chicago – spory. Ceny niektórych egzemplarzy przekraczają nawet 300 tysięcy złotych. Głos rozsądku powinien jednak podpowiadać 60-70 tysięcy. Poniżej tej kwoty niech Was ręka boska broni.

BMW, BMW serii 5, kobiety i samochody, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, kobiecy test samochodu, test BMW, białe BMW, używane bmw, bmw porady, jak kupic używane bmw BMW, BMW serii 5, kobiety i samochody, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, kobiecy test samochodu, test BMW, białe BMW, używane bmw, bmw porady, jak kupic używane bmw BMW, BMW serii 5, kobiety i samochody, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, kobiecy test samochodu, test BMW, białe BMW, używane bmw, bmw porady, jak kupic używane bmw BMW, BMW serii 5, kobiety i samochody, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, kobiecy test samochodu, test BMW, białe BMW, używane bmw, bmw porady, jak kupic używane bmw BMW, BMW serii 5, kobiety i samochody, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, kobiecy test samochodu, test BMW, białe BMW, używane bmw, bmw porady, jak kupic używane bmw BMW, BMW serii 5, kobiety i samochody, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, kobiecy test samochodu, test BMW, białe BMW, używane bmw, bmw porady, jak kupic używane bmw

BMW, BMW serii 5, kobiety i samochody, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, kobiecy test samochodu, test BMW, białe BMW, używane bmw, bmw porady, jak kupic używane bmw BMW, BMW serii 5, kobiety i samochody, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, kobiecy test samochodu, test BMW, białe BMW, używane bmw, bmw porady, jak kupic używane bmw