Samochody są jak marketing – tu każdy jest  Wilkiem z Wall Street. Ze spokojem tybetańskiego mnicha słucham lamentów na temat motoryzacji, która zmierza ku wielkiej przepaści.  Od jakiegoś czasu spore tumany kurzu wzbijały również dyskusje na temat samochodów Volvo. Jednak kiedy po raz kolejny usłyszałam ten sam, już nieco wyświechtany frazes, coś mnie zapiekło  pod wątrobą.

A punktem zapalnym było stwierdzenie, że „to już nie to samo Volvo, bo chińskie”. Nie jest  tajemnicą, że w 2010 roku doszło do transakcji w wyniku której Volvo Car Corporation przeszło w ręce chińskiej firmy. Trudno się również nie zgodzić, że to już nie to samo Volvo. Bo jest piękniejsze, lepiej wykończone, bardziej zaawansowane technologicznie. Jednym słowem lepsze. Z pewnością wpływ na ten zwrot akcji miał nowy, bardzo bogaty właściciel. Chiny to już bowiem nie tylko ryż i słomiane kapelusze lecz światowa potęga którą stać na wiele poważnych ruchów m.in. zakup jednego z największych samochodowych koncernów. Co przecież wcale nie oznacza, że produkcja samochodów Volvo przeniosła się do blaszanych hangarów gdzie w ich budowa odbywa się za pomocą małych, chińskich rączek. Aby się o tym przekonać, wystarczy zasiąść za kierownicą nowego Volvo XC60.

To zdecydowany brylant w szwedzkiej koronie którego sprzedaż przekroczyła najśmielsze oczekiwania. Kiedy świat ujrzał najnowszą odsłonę XC90  wszyscy odlecieli niczym karton z brystolu. Wtedy też zrozumiano, że  Volvo wkracza w nowy wymiar a kolejna odsłona XC60 jedną dziurką wciągnie całą kulę ziemską.

Anna Nazarowicz, nowe Volvo XC60, test, kobiecy test samochodu, samochód dla kobiety, kobiety i samochody, blondynka za kierownicą, blog dla kobiet, kobiecy blog. blog o samochodach, blog motoryzacyjny, buty Palladium, Helly Hansen,

Na temat wyglądu nie będę się rozwodzić ponieważ zdjęcia  mówią wszystko. Wskakujmy zatem za kierownicę. Do testu przypadł mi egzemplarz w najwyższej opcji wyposażenia Inscription. Skórzana tapicerka w kolorze gorzkiej czekolady stworzyła wysmakowany duet z elementami drewna (Linear Lime). Całość delikatnie pieściła moje oczy. Nowe Volvo XC60 z większym bratem XC90  więcej łączy  niż dzieli. Ale, jak zapewne zgodzi się większość z Was, to może być jedynie zaletą. Centralne miejsce zajął zatem potężny, 9-calowy ekran dotykowy. To właśnie on stanowi centrum dowodzenia wszechświatem. Jego menu, podobnie jak zegary, jest bardzo przejrzyste i czytelne. Aby jednak nabrać biegłości w obsłudze, kilka minut trzeba potrenować. Mocnym uderzeniem jest tutaj system audio z którego dźwięk jest czysty niczym woda z górskiego potoku. Gwoździem programu są jednak fotele. Volvo szczyci się, że powstają przy  współpracy ortopedami. I muszę przyznać, że to nie jest jedynie tani chwyt reklamowy. Spędzisz w nich jeden  i już nie wyobrażasz sobie życia inaczej.

Testowane Volvo XC60 zostało uzbrojone w wysokoprężny silnik D5 o mocy 235 KM i 480 Nm momentu obrotowego. Co do rodzaju silnika to można mieć spore wątpliwości. Zarówno tuż po jego uruchomieniu jak również podczas pokonywania kolejnych kilometrów. To przez doskonałe wyciszenie kabiny pasażerskiej w której podczas jazdy panuje cisza rodem z klasztoru. Szczęścia dopełnia napęd AWD oraz ośmiobiegowa, automatyczna skrzynia. Samochody Volvo miały, i nadal mają diabla pod skórą – nie czuć w nich prędkości. Człowiek zatem jedzie w przekonaniu, że turla się po drodze zgodnie z przepisami a tymczasem na zegarze często bywa za grubo. Trzeba zatem mieć się na baczności.

O tym, że Volvo to definicja bezpieczeństwa, nie trzeba nikogo przekonywać. Zdrowie i życie wszystkich, obecnych na pokładzie od zawsze stanowiły najwyższy priorytet. Dlatego w 1944 roku Szwedzi jako pierwsi zastosowali klatkę bezpieczeństwa a w 1959 roku stworzyli trzypunktowe pasy bezpieczeństwa.  Nie dziwi zatem fakt, że nowe Volvo XC60 pod względem bezpieczeństwa to prawdziwa forteca. IntelliSafe to zespół rozwiązań technologicznych, które odpowiadają za to, aby nikomu nie spadł włos z głowy. Komputer wykrywa wszelkie zagrożenia aby móc zapobiec wypadkom oraz kolizji. System jest bardzo czujny również w nocy. Skutecznie wykrywa inne pojazdy, pieszych, rowerzystów oraz duże zwierzęta. Ostrzeże o zagrożeniu a w ostateczności też sam zahamuje. Owszem, dzisiejsze samochody to nie to, co kiedyś. O podgrzewanych fotelach można było co najwyżej przeczytać w komiksach  a elektryczne szyby brzmiały niczym przybysz z kosmosu. Wierzę, że dzisiejsze rozwiązania wcale nie są gorsze. Po prostu co niektórzy nie mieli okazji poznać nowego Volvo XC60.

Anna Nazarowicz, nowe Volvo XC60, test, kobiecy test samochodu, samochód dla kobiety, kobiety i samochody, blondynka za kierownicą, blog dla kobiet, kobiecy blog. blog o samochodach, blog motoryzacyjny, buty Palladium, Helly Hansen,

Tekst i zdjęcia: Anna Nazarowicz
Podziękowania za współpracę
Proevska PR & Showroom
Palladium Polska

Anna Nazarowicz, nowe Volvo XC60, test, kobiecy test samochodu, samochód dla kobiety, kobiety i samochody, blondynka za kierownicą, blog dla kobiet, kobiecy blog. blog o samochodach, blog motoryzacyjny, buty Palladium, Helly Hansen,

nowe Volvo XC60, test, kobiecy test samochodu, samochód dla kobiety, kobiety i samochody, blondynka za kierownicą, blog dla kobiet, kobiecy blog. blog o samochodach, blog motoryzacyjny, buty Palladium, Helly Hansen,

nowe Volvo XC60, test, kobiecy test samochodu, samochód dla kobiety, kobiety i samochody, blondynka za kierownicą, blog dla kobiet, kobiecy blog. blog o samochodach, blog motoryzacyjny, buty Palladium, Helly Hansen,

Anna Nazarowicz, nowe Volvo XC60, test, kobiecy test samochodu, samochód dla kobiety, kobiety i samochody, blondynka za kierownicą, blog dla kobiet, kobiecy blog. blog o samochodach, blog motoryzacyjny, buty Palladium, Helly Hansen,

Anna Nazarowicz, nowe Volvo XC60, test, kobiecy test samochodu, samochód dla kobiety, kobiety i samochody, blondynka za kierownicą, blog dla kobiet, kobiecy blog. blog o samochodach, blog motoryzacyjny, buty Palladium, Helly Hansen,

Anna Nazarowicz, nowe Volvo XC60, test, kobiecy test samochodu, samochód dla kobiety, kobiety i samochody, blondynka za kierownicą, blog dla kobiet, kobiecy blog. blog o samochodach, blog motoryzacyjny, buty Palladium, Helly Hansen,

Anna Nazarowicz, nowe Volvo XC60, test, kobiecy test samochodu, samochód dla kobiety, kobiety i samochody, blondynka za kierownicą, blog dla kobiet, kobiecy blog. blog o samochodach, blog motoryzacyjny, buty Palladium, Helly Hansen,

Anna Nazarowicz, nowe Volvo XC60, test, kobiecy test samochodu, samochód dla kobiety, kobiety i samochody, blondynka za kierownicą, blog dla kobiet, kobiecy blog. blog o samochodach, blog motoryzacyjny, buty Palladium, Helly Hansen,