Są kobiety, którym dwójka dzieci nie wystarcza.  Bez mrugnięcia okiem wchodzą w skomplikowany projekt, jakim jest rodzina w rozmiarze XXL. Wiem, że to brzmi niczym bajka o żelaznym wilku ale ja osobiście takie matki znam i naprawdę podziwiam. Trójka dzieci to już jednak  przedsiębiorstwo które wymaga sprawnej logistyki. I tu okazuje się, że niewielu producentów  jest w stanie sprostać tego typu oczekiwaniom. Na szczęście jest on.

Kilka miesięcy temu moja koleżanka urodziła trzecie dziecko. O szczęście niepojęte bowiem w końcu doczekała się syna. Kiedy opadł emocjonalny kurz zaczął się projekt poszukiwania samochodu, który pomieści trzy dziecięce foteliki. „A cóż to za problem” – powiedzą niektórzy z was. Jak się jednak okazuje, owszem jest. Bo nie każda forteca na czterech kołach posiada mocowania ISOFIX na więcej, niż dwa siedzonka. Finalnie Cadilac Escalade spełnił wszystkie jej oczekiwania. To jednak monstrum wielkości tankowca który pochłania benzynę całymi beczkami a jego miejsce parkingowe musi wyglądać niczym boisko do siatkówki. Także samochód nie dla każdego. Są jednak propozycje położone znacznie bliżej ziemi. Np. szarmancki Renault Espace.

Trudno się nie zgodzić, że z zewnątrz Renault Espace robi wrażenie. To nie jest kolejny, nudny dzieciowóz. Projektanci dołożyli wszelkich starań, aby ten samochód stanowił przyjemną rozrywkę dla oka. Potężną rozrywkę ponieważ samochód ma ponad 4,8 metra długości. Testowana, najwyższa wersja wyposażenia Initale Paris jest wzbogacona o kilka ładnych dodatków które jedynie dodają uroku..

Wnętrze Renault Espace przypomina salę gimnastyczną którą pamiętam z liceum – miejsca jest tutaj aż w nadmiarze. Podobnie jak w schowkach które mają pojemność wanienki dla dziecka. Mi osobiście przypadł do gustu ten umieszczony naprzeciwko pasażera który nie uchyla się w tradycyjny sposób lecz wysuwa niczym szuflada. Dzięki takiemu rozwiązaniu schowek oferuje nie tylko więcej miejsca ale również znacznie łatwiejszy dostęp. Sam kierowca pozostaje dość mocno zabudowany ponieważ dolna linia okien przebiega wysoko, podobnie zresztą jak środkowy tunel na którym znajduje się dźwignia automatycznej skrzyni biegów oraz podłokietnik z kolejnym, przepastnym schowkiem.  Ale po kilku dniach spędzonych za kierownicą Renault Espace mogę śmiało powiedzieć, że taki stan rzeczy jest tylko na plus.

Z tyłu znajdują się trzy niezależne fotele uzbrojone w mocowania ISOFIX. To doskonała wiadomość dla wszystkich kobiet, które postanowiły urodzić miniaturową drużynę piłkarską. I wcale nie mam tu na myśli tylko tych z pań, które zatrzymały się na trójce potomstwa. W podłodze bagażnika, który gabarytami przypomina pieczarę, znajdują się bowiem kolejne dwa fotele. To, co zasługuje na uwagę, to również bardzo duża ilość miejsca pomiędzy pierwszym a drugim rzędem siedzeń. Duże brawa dla projektantów Renault.

Renault Espace, Anna Nazarowicz, kobiecy blog, blog dla kobiet, blog o samochodach, kobiety i samochody, kobiety za kierownicą, kobiecy test samochodu, samochód dla kobiety, najlepszy samochód

Zanim ruszyłam z miejsca, musiałam rozwiązać nie lada łamigłówkę jaką na początku może być obsługa dźwigni zmiany biegów. Moja siostra zawsze powtarza, że wszystko działa lepiej, kiedy przeczyta się instrukcję. Po 10 minutach prób i błędów postanowiłam skorzystać z tej rady zwłaszcza, że owa instrukcja była zamieszczona tuż pod ręką. Element zaskoczenia stanowi zwrotność tego samochodu. Renault Espace to kawał wozu zatem mogłoby się wydawać, że manewrowanie nim będzie przypominać nerwowy obóz przetrwania. Jednak nic z tych rzeczy bo został on wyposażony w system 4control który sprawia, że tylne koła również skręcają choć nie w aż tak dużym stopniu jak te przednie. Dzięki temu miałam wrażenie, że on nie zawraca a jedynie obraca się na pięcie. Dodatkowo obecność czujników oraz kamery cofania sprawiają, że aby ten samochód uszkodzić lub obetrzeć, trzeba to zrobić z premedytacją bo tzw. wypadek przy pracy jest tutaj wręcz niemożliwy.

Testowany egzemplarz został wyposażony w benzynowy, turbodoładowany silnik o mocy 200 KM. Takie stadko udało się wycisnąć ze skromnej pojemności 1.6 litra zatem jeżeli chodzi o dwonsizing to Renault odrobiło pracę domową. Ja do tego zjawiska podchodzę dość sceptycznie ale też zdaję sobie sprawę, że na chwilę obecną u większości producentów właśnie tak to wygląda. Zatem możemy sobie pogrymasić ale na tym koniec. Automatyczna, dwusprzęgłowa skrzynia biegów działała bez zarzutów, miękkie zawieszenie dobrze wybierało wszelkie nierówności a w kabinie pasażerskiej, niezależnie od rozwijanej prędkości, panowała cisza rodem z kaplicy. Jeżeli zatem szukasz dużej, rodzinnej lokomotywy to ten samochód jest dla ciebie. Bo z rodziną nie tylko ładnie na obrazku. W Renault Espace również.

Renault Espace, Anna Nazarowicz, kobiecy blog, blog dla kobiet, blog o samochodach, kobiety i samochody, kobiety za kierownicą, kobiecy test samochodu, samochód dla kobiety, najlepszy samochód

Tekst i zdjęcia: Anna Nazarowicz

Renault Espace, Anna Nazarowicz, kobiecy blog, blog dla kobiet, blog o samochodach, kobiety i samochody, kobiety za kierownicą, kobiecy test samochodu, samochód dla kobiety, najlepszy samochód

Renault Espace, Anna Nazarowicz, kobiecy blog, blog dla kobiet, blog o samochodach, kobiety i samochody, kobiety za kierownicą, kobiecy test samochodu, samochód dla kobiety, najlepszy samochód

Renault Espace, Anna Nazarowicz, kobiecy blog, blog dla kobiet, blog o samochodach, kobiety i samochody, kobiety za kierownicą, kobiecy test samochodu, samochód dla kobiety, najlepszy samochód