Japonki do kąpieli dolewają sake a Koreanki unikają słońca niczym Dracula. Francuzki zaklinają młodość ćwiczeniami a  te w krajach arabskich zbawienie widzą w łaźniach. Z kolei Polki lubują się w zabiegach i kwasach chociaż słyszałam też o kremach ze śluzu ślimaka. Tak, młodość można zatrzymać na wiele sposobów.  Można też wymienić garderobę albo od razu również samochód. Ile kosztują witaminy  na kołach i gdzie najlepiej ich szukać?

Dziś sklepowe półki wręcz uginają się od kosmetyków, które rzekomo powstają na bazie mleka. To ma przypominać, że jego zbawienne właściwości już w czasach starożytnych doceniła sama Kleopatra. Regularne kąpiele w mleku miały zatrzymać młodość oraz urodę. Zdania, co do pochodzenia mleka, są podzielone. Jedni twierdzą, że było kozie, inni że krowie ale najwiecej głosów przemawia za oślim. Podobno poddani Kleopatry musieli codziennie wydoić aż 700 oślic aby królowa mogła zarzyć kąpieli.

Dziś tempo życia jest znacznie szybsze zatem  zabiegi muszą być krótsze a ich efekty błyskawiczne. Nikt już zatem osłów nie doi za to chirurgia plastyczna przeżywa prawdziwy renesans. Jednak położyć się do chirurga na stół nie jest to ani taka łatwa, ani tym bardziej tania sprawa. To zatem ruch wyłącznie dla tych bardziej zamożnych. Ale widząc 40-latka w koszulce z myszką Miki utwierdzam się w przekonaniu, że oto są inne, mniej inwazyjne sposoby.

Citroen C3 Aircross opinie, kobiecy test samochodu, samochod dla kobiety, baba za kierownicą, blondynka za kierownicą, blog o samochodach, kobiecy blog, blog dla kobiet, kobiety i samochody, jaki jest najlepszy samochód dla kobiety, Anna Nazarowicz

Nie na darmo ludzie, po przekroczeniu pewnej bariery wiekowej, zmieniają sobie również samochód. Jeżeli zatem jesteś fajną babką po 35-tce która ma już dzieciaki ale wciąż nie chce się przesiadać do nudnego van-a to Citroen C3 Aircross jest idealnym samochodem dla Ciebie. Z zewnątrz, na pierwszy rzut oka, może się wydawać nie mniej kontrowersyjny, co Lady Gaga. Ale już po chwili darzysz go równie dużym uczuciem, co trufle w czekoladzie.  Kolorowy dach, relingi i boczne lusterka w połączeniu z kolorem nadwozia dają aż 85 wariantow kolorystycznych. Kto zatem popuści wodze fantazji, może mieć kolorowego wariata który nigdy nie zginie w smutnym tłumie. Za sprawą podniesionego zawieszenia (prześwit 17,5 cm) samochód nie tylko podjedzie pod nieco wyższy krawężnik w mieście ale również cię nie zawiedzie, kiedy na drodze skończy się asfalt. Oczywiście to nie jest samochód, który każde bagno pokona wpław. Ale jeżeli mieszkasz pod miastem, lub lubisz wypady na łono natury, to Citroen C3 Aircross spełni wszystkie twoje oczekiwania.

Wnętrze jest dostępne w pięciu wariantach kolorystycznych. Szkoda, że w ofercie pomininięto skórę bo wiele kobiet, które mają dzieci, bez owej skóry życia sobie nie wyobraża. Ale pomijając ten fakt, w środku jest bardzo przyjemnie i przede wszystkim przestronnie. Miejsca jest tu w nadmiarze zarówno dla osób siedzących z przodu jak również zajmujących miejsca z tyłu. Zresztą to wynik bardzo przemyślanego projektu ze strony producenta. Na brak komfortu nie będą zatem narzekać zarówno ci wyżsi jak rownież znacznie szersi. O tym, że nie rzucam słów na wiatr, mozecie się przekonać odwiedzając jeden z salonów sprzedaży. Dlatego czym prędzej przejdę do wrażeń z jazdy.

Pod maską tego urodziwego stwora został ukryty benzynowy silnik PureTech 1.2 o mocy 110 KM. To idealna moc biorąc pod uwagę niską masę samochodu. Silnik ma jedną, ogromną zaletę: jest bardzo ekonomiczny. W cyklu miejskim, bez zbędnego wysiłku i starań, udało mi się zatrzymać na poziomie 7,3 litra. Gdybym przyłożyła się choć odrobinę mocniej, bez problemu zeszłabym poniżej 7 litrów. To fantastyczny wynik jak na samochód tak sporych gabarytów. Minus stanowi praca silnika: jest on trochę za głośny jak na silnik benzynowy. Wiem, że Francuzi potrafią to zrobić naprawdę doskonale ponieważ na codzień jeżdżę najnowszym Peugeot 3008 i tam, podczas jazdy, jest cicho niczym na turnieju szachowym. Silnik ten do pary otrzymał automatyczną, 6-biegową skrzynię do której trudno meć jakiekolwiek zastrzeżenia. Szybka, cicha i dyskretna jest wszystkim tym, czego oczekuję od dobrego automatu. Zawieszenie zostało zestrojone w taki sposób, aby podczas pokonywania wszelkich nierówności nawet włos nie spadł z głowy. Dzięki temu Citroen C3 Aircross jest samochodem który zapewnia sporą dawkę komfortu. Dużą niespodzianką jest w tym przypadku cena. Za egzemplarz z testowanym silnikiem oraz automatem należy wyłożyć 78 250 zł. Oczywiście każda, dodatkowa atrakcja będzie tą cenę skutecznie podnosić ale start, trzeba przyznać, jest bardzo przyzwoity. Jeżeli zatem chcesz się czuć niczym w piosence „Forever young” grupy Alphaville z lat 80-tych, to zrób sobie fajną fryzurę i kup wlaśnie ten samochód.

 Citroen C3 Aircross opinie, kobiecy test samochodu, samochod dla kobiety, baba za kierownicą, blondynka za kierownicą, blog o samochodach, kobiecy blog, blog dla kobiet, kobiety i samochody, jaki jest najlepszy samochód dla kobiety, Anna Nazarowicz

Tekst i zdjęcia: Anna Nazarowicz

Citroen C3 Aircross opinie, kobiecy test samochodu, samochod dla kobiety, baba za kierownicą, blondynka za kierownicą, blog o samochodach, kobiecy blog, blog dla kobiet, kobiety i samochody, jaki jest najlepszy samochód dla kobiety, Anna Nazarowicz

Citroen C3 Aircross opinie, kobiecy test samochodu, samochod dla kobiety, baba za kierownicą, blondynka za kierownicą, blog o samochodach, kobiecy blog, blog dla kobiet, kobiety i samochody, jaki jest najlepszy samochód dla kobiety, Anna Nazarowicz

Citroen C3 Aircross opinie, kobiecy test samochodu, samochod dla kobiety, baba za kierownicą, blondynka za kierownicą, blog o samochodach, kobiecy blog, blog dla kobiet, kobiety i samochody, jaki jest najlepszy samochód dla kobiety, Anna Nazarowicz

Citroen C3 Aircross opinie, kobiecy test samochodu, samochod dla kobiety, baba za kierownicą, blondynka za kierownicą, blog o samochodach, kobiecy blog, blog dla kobiet, kobiety i samochody, jaki jest najlepszy samochód dla kobiety, Anna Nazarowicz