Ryan Gosling nie musi mrugnąć okiem żeby ziemia zadrżała pod niejedną parą nóg. Z tym samochodem jest podobnie. Nie trzeba ruszać z miejsca aby utopić się w zachwycie. Jednak samochód to nie romantyczny zachód słońca i sam wygląd dziś już nie wystarcza.  Lexus NX300h miał okrągły tydzień, aby swoim tańcem godowym zrobić na mnie wrażenie. Jak mu poszło?