Podobno męskość przeżywa dziś niemały kryzys. Wbicie gwoździa w ścianę stanowi równie duży wyczyn, to pierwszy krok Armstronga na Księżycu. O wymianie koła już nie wspominając. Na temat samochodów krążą zresztą podobne opinie. Te prawdziwe, zdaniem malkontentów, bezpowrotnie odeszły w zapomnienie.  Wciąż jednak można kupić auto, które nie przypomina parku rozrywki tylko jest źródłem prawdziwej radości z jazdy. Panie i Panowie, Mazda zaprasza do tańca.

Wybory Miss Świata odbywają się nieprzerwanie od 67 lat. Na podium stawały kobiety różnych narodowości, ale te z kraju kwitnącej wiśni nigdy. Z japońską motoryzacją bywało podobnie; na jej temat można powiedzieć wiele dobrego, ale urodą świata nigdy nie podbiły. Dopóki na rynek nie wkroczyła Mazda.  To wtedy ludzkość wstrzymała oddech, a sprzedaż wystrzeliła jak rakieta Falcon Heavy.

CX-5 to jeden z największych zawodników w drużynie Mazdy. Podobnie jak stacje benzynowe nie funkcjonują bez paliwa tak nie ma dziś producenta, który nie posiada SUV-a.  To bowiem segment, który na chwilę obecną cieszy się większym uznaniem, niż ciepła woda w kranie. Nie kryłam więc swojej radości, kiedy Mazda Bemo Motors wręczyła mi kluczyki właśnie do tego modelu. Wprawdzie popisowym kolorem Mazdy jest rubinowa czerwień, ale w końcu to granat nigdy nie wychodzi z mody. W połączeniu z kremową skórą Mazda CX-5 to prawdziwa uczta dla mojego oka.

Mazda CX-5, Mazda test, kobiecy test samochodu, baba za kierownicą, kobieta za kierownicą, kobiety kierowcy, kobiety na drodze, blog dla kobiet, kobiecy blog, kobiecy portal o motoryzacji, SUV, idealny samochód dla kobiety, humor, blondynka w samochodzie

W środku elegancko i bez zbędnych fajerwerków. Pewna przewidywalność w japońskich samochodach zawsze stanowiła ich niekwestionowaną zaletę. Żadnych niespodzianek w postaci obrotomierza na podsufitce czy deski rozdzielczej do góry nogami. Wszystko ma swoje miejsce, jest wykonane ze smakiem a klasa zdecydowanie bierze tutaj górę. Ergonomia, w przypadku Mazdy CX-5, miała stać na najwyższym poziomie, dlatego też nikt z japońskich projektantów „kijem Wisły nie zawracał”. Duży plus za regulację głośności, która swoje miejsce znalazła tuż obok pokrętła głównego menu. Dzięki obecności takiego rozwiązania w celu obsługi audio nie trzeba odrywać ręki od podłokietnika.

Pod maską testowanego egzemplarza biło wysokoprężne serce o pojemności 2.2 litra. Mimo, że jeszcze do niedawna diesel w tego typu samochodach wydawał się wyborem wręcz oczywistym, to ku mojemu zaskoczeniu ostatnimi czasy to właśnie silniki benzynowe objęły w sprzedaży prowadzenie. Jednostka ta generuje moc 175 KM. Znacznie bardziej istotny jest jednak maksymalny moment obrotowy, który w tym przypadku wynosi aż 420 Nm. To za jego sprawą ta niemała dama porusza się lekko i zwinnie niczym puma. Samochód został również uzbrojony w napęd 4×4, ale za sprawą nawierzchni suchej jak pieprz, nie było mi dane sprawdzić jego możliwości. Mogłam się za to przekonać, że system audio marki Bose oraz zestaw 10 głośników umie sprawić, że Sting brzmi, jakby siedział na fotelu obok.

Do dyspozycji otrzymałam automatyczną, 6-biegową przekładnię. Jeszcze kilka lat temu, gdyby skrzynia miała rękę, tobym z niej jadła. Krótkie i bardzo precyzyjne przełożenia lewarka w Maździe potrafią bowiem skutecznie przeciągnąć niemal każdego na swoją stronę. Ale dziś zdecydowanie bardziej doceniam komfort i święty spokój, jakiego źródłem jest płynna i wręcz niewyczuwalna praca automatycznej skrzyni biegów autorstwa Mazdy. Nie jest to mały samochód co, podczas poruszania się po mieście szybko daje się we znaki. Na szczęście Mazda CX-5 dwoi się i troi, aby życia nam zbytnio nie utrudniać. W efekcie tego jest bardziej zwrotna, niż mogłoby się to wydawać na samym początku wspólnej drogi. Lekko usztywnione zawieszenie przyjemnie trzyma ten samochód w zwartej pozycji na zakrętach przypominając, że Mazda sportowy charakter od zawsze ma w swoim DNA. Nie trzeba się jednak obawiać, że na wszelkich nierównościach plomby zaczną się sypać, niczym monety po rozbiciu banku w jednorękim bandycie. Mazda CX-5 zachowa się bowiem nadzwyczaj kulturalnie. Do tego stopnia, że chcesz na tyle mocno wcisnąć gaz, aby zatrzymać się pod Berlinem. I możesz. Bagażnik o pojemności 506 litrów jest bowiem w stanie połknąć garderobę Madonny na całe jej tournée po Europie. Zbiornik paliwa o pojemności 58 litrów może wydawać się zbyt skromnym jak na samochód takich gabarytów, ale jeżeli w korku długim niczym Wielki Mur Chiński, Mazda CX-5 potrzebuje 10 litrów na każde 100 kilometrów, to w trasie ten apetyt może jedynie maleć. Próg wejścia zaczyna się w cenniku od 95 900 brutto. Testowany, bogato wyposażony egzemplarz, został wyceniony na 170 700 brutto. To niedużo, jeżeli będziesz pamiętać, że życie jest zbyt krótkie na nudne samochody i niepoważnych mężczyzn w rurkach.

Mazda CX-5, Mazda test, kobiecy test samochodu, baba za kierownicą, kobieta za kierownicą, kobiety kierowcy, kobiety na drodze, blog dla kobiet, kobiecy blog, kobiecy portal o motoryzacji, SUV, idealny samochód dla kobiety, humor, blondynka w samochodzie

Tekst i zdjęcia: Anna Nazarowicz

Mazda CX-5, Mazda test, kobiecy test samochodu, baba za kierownicą, kobieta za kierownicą, kobiety kierowcy, kobiety na drodze, blog dla kobiet, kobiecy blog, kobiecy portal o motoryzacji, SUV, idealny samochód dla kobiety, humor, blondynka w samochodzie

Mazda CX-5, Mazda test, kobiecy test samochodu, baba za kierownicą, kobieta za kierownicą, kobiety kierowcy, kobiety na drodze, blog dla kobiet, kobiecy blog, kobiecy portal o motoryzacji, SUV, idealny samochód dla kobiety, humor, blondynka w samochodzie

Mazda CX-5, Mazda test, kobiecy test samochodu, baba za kierownicą, kobieta za kierownicą, kobiety kierowcy, kobiety na drodze, blog dla kobiet, kobiecy blog, kobiecy portal o motoryzacji, SUV, idealny samochód dla kobiety, humor, blondynka w samochodzie

Mazda CX-5, Mazda test, kobiecy test samochodu, baba za kierownicą, kobieta za kierownicą, kobiety kierowcy, kobiety na drodze, blog dla kobiet, kobiecy blog, kobiecy portal o motoryzacji, SUV, idealny samochód dla kobiety, humor, blondynka w samochodzie

Mazda CX-5, Mazda test, kobiecy test samochodu, baba za kierownicą, kobieta za kierownicą, kobiety kierowcy, kobiety na drodze, blog dla kobiet, kobiecy blog, kobiecy portal o motoryzacji, SUV, idealny samochód dla kobiety, humor, blondynka w samochodzie

Mazda CX-5, Mazda test, kobiecy test samochodu, baba za kierownicą, kobieta za kierownicą, kobiety kierowcy, kobiety na drodze, blog dla kobiet, kobiecy blog, kobiecy portal o motoryzacji, SUV, idealny samochód dla kobiety, humor, blondynka w samochodzie

Mazda CX-5, Mazda test, kobiecy test samochodu, baba za kierownicą, kobieta za kierownicą, kobiety kierowcy, kobiety na drodze, blog dla kobiet, kobiecy blog, kobiecy portal o motoryzacji, SUV, idealny samochód dla kobiety, humor, blondynka w samochodzie

Mazda CX-5, Mazda test, kobiecy test samochodu, baba za kierownicą, kobieta za kierownicą, kobiety kierowcy, kobiety na drodze, blog dla kobiet, kobiecy blog, kobiecy portal o motoryzacji, SUV, idealny samochód dla kobiety, humor, blondynka w samochodzie