W mitologii była ucieleśnieniem strachu i zła. Dziś świat motoryzacji uczynił  z niej przejaw troski o środowisko. Bo hybryda to już nie  jest krwiożercza bestia, a potulny zwierzak o zielonym podniebieniu. A przynajmniej taki cel przyświecał producentom w budowie tego typu samochodów. MINI również postanowiło się opowiedzieć po zielonej stronie mocy. I dzięki MINI Bawaria Motors mogłam się przekonać, z jakim skutkiem.

Jeżeli wierzyć, że przeciwieństwa się przyciągają, to samochody z napędem hybrydowym są tego najlepszym przykładem. Bo przyznajcie sami: silnik elektryczny i (zazwyczaj) silnik benzynowy to jednak rozwiązania, które stoją po dwóch różnych stronach barykady. Motoryzacja w tego typu duecie  ujrzała jednak bardzo duży potencjał. W efekcie tego dziś takich podopiecznych ma w swojej ofercie wielu producentów. Do gry w zielone przystąpiło również MINI. O tym jak mu to wychodzi, mogłam się przekonać dzięki dealerowi MINI Bawaria Motors.

Na swoją pierwszą hybrydę producent wybrał mojego ulubieńca jakim, bez dwóch zdań, jest MINI Countryman. To samochód „pachnący przygodą” a dowodem tego jest napęd na wszystkie 4 koła, zwiększony prześwit oraz plastikowe ochraniacze nadkoli. Jakby tego było mało, auto może być również wyposażone w namiot rozbijany na …. jego dachu.  Jednak w wersji z napędem hybrydowym, doskonale się odnajdzie również w miejskiej scenerii. Bo któż z nas kilka razy w tygodniu nie wpada w pułapkę, jaką stanowią korki? To właśnie w tych korkach samochód zużywa największe ilości paliwa. Aby inni ludzie, i środowisko mogły złapać oddech, a nasze rachunki na stacjach benzynowych przestały przypominać te za kolację w pięciogwiazdkowych restauracjach, powstało MINI Countryman Plug-In-Hybrid z napędem hybrydowym. To oznacza, że jego układ krwionośny pompują dwa serca: jedno jest elektryczne, a drugie benzynowe. Całość sprzężona z 6-biegowym automatem. Silnik benzynowy o pojemności 1.5 napędza przednią oś zaś elektryczny tylną. Wspólnymi siłami obydwie jednostki generują moc 224 KM. To doskonały wynik zwłaszcza, że MINI Countryman nie jest już wcale taki mini. To bowiem 4299 mm długości, 1557 mm wysokości oraz 1822 mm szerokości. Jeżeli do tego dorzucimy bagażnik o pojemności 450 litrów (a po złożeniu oparcia tylnej kanapy -1390 litrów) to okazuje się, że mamy do czynienia  całkiem sporym rodzinowozem. W przeciwieństwie do swoich klasycznych braci MINI Countryman oferuje również znacznie więcej miejsca nad głową. O ile zatem Marcin Gortat o miniaku może jedynie pomarzyć, to w tym przypadku może się zacząć przymierzać do zakupu.

MINI, MINI Countryman hybryda test, hybrydowe MINI, hybryda typu plug in, kobiecy test samochodu, kobieta za kierownicą, baba za kierownicą, blondynka w samochodzie, Anna Nazarowicz, copywriter, pisanie tekstów reklamowych, Bawaria Motors, BMW Bawaria Motors

Kabina pasażerska to już znak rozpoznawczy tej marki. A to dlatego, że nikt nie potrafi tak dobrze bawić się designem, jak właśnie projektanci MINI. Mogą spaść na człowieka klęski różnego rodzaju, ale po zajęciu miejsca za kierownicą natychmiast o wszystkich się zapomina. Komputer pokładowy od zawsze miał ładne menu ale teraz to prawdziwy plac zabaw dla oczu. Drugim znakiem rozpoznawczym jest oczywiście gokartowa frajda z jazdy. I w tym przypadku nie jest inaczej, chociaż nieco wyższy środek ciężkości sprawia, że odczucia podczas szybszego pokonywania zakrętu, są zgoła inne, niż w pozostałych odmianach MINI. Na szczęście zawieszenie nadal jest sztywno zestrojone, co skutecznie zapobiega wychylaniu się samochodu na boki. Wersja Plug-in-hybrid to jednak rasa, która jeszcze lepiej czuje się w miejskim zgiełku. Samochód maksymalnie do 70 km/h jest w stanie poruszać się wyłącznie na silniku elektrycznym. Więc każdy, pokonywany w ten sposób kilometr prawie nic nas nie kosztuje. Wprawdzie producent deklaruje, że zasięg na samej baterii wynosi 42 km, ale realnie to 35 km (chociaż nie twierdzę, że są takie asy, które osiągną katalogowy wynik). A skoro już o baterii mowa, to warto wyjaśnić kwestię jej ładowania. Otóż można ją naładować za pomocą wtyczki (znajdującej się w bagażniku) oraz gniazdka (te znajdują się w centrach i galeriach handlowych ale istnieje możliwość naładowania również z domu). Jeżeli chcemy podładować baterię podczas jazdy, to również jest to możliwe. Wystarczy wybrać jeden z 3 trybów jazdy (w tym przypadku SAVE) w którym samochód będzie napędzany jedynie przez silnik benzynowy. Energia odzyskiwana podczas hamowania, będzie ładować baterie będące źródłem energii dla silnika elektrycznego. Muszę przyznać, że szybkość, z jaką owa bateria w ten sposób się ładuje, jest niebywale duża. Stan jej naładowania  (wyrażany w %)po prostu rósł mi w oczach jak ciasto na drożdżach. Dobrze to zrobili panowie i panie z MINI. A jeszcze lepiej zestroili cenę tej wersji. Oczywiście ta jest uzależniona od rodzaju wyposażenia na jaki się zdecydujemy, ale już w podstawie możemy czuć się obdarowani. Warto się o tym przekonać na własne oczy, uszy oraz skórze w jednym z trzech salonów MINI Bawaria Motors: w Warszawie, Jankach oraz Katowicach.

MINI, MINI Countryman hybryda test, hybrydowe MINI, hybryda typu plug in, kobiecy test samochodu, kobieta za kierownicą, baba za kierownicą, blondynka w samochodzie, Anna Nazarowicz, copywriter, pisanie tekstów reklamowych, Bawaria Motors, BMW Bawaria Motors

Tekst: Anna Nazarowicz

Zdjęcia: Filip Olczak

MINI, MINI Countryman hybryda test, hybrydowe MINI, hybryda typu plug in, kobiecy test samochodu, kobieta za kierownicą, baba za kierownicą, blondynka w samochodzie, Anna Nazarowicz, copywriter, pisanie tekstów reklamowych, Bawaria Motors, BMW Bawaria Motors

MINI, MINI Countryman hybryda test, hybrydowe MINI, hybryda typu plug in, kobiecy test samochodu, kobieta za kierownicą, baba za kierownicą, blondynka w samochodzie, Anna Nazarowicz, copywriter, pisanie tekstów reklamowych, Bawaria Motors, BMW Bawaria Motors

MINI, MINI Countryman hybryda test, hybrydowe MINI, hybryda typu plug in, kobiecy test samochodu, kobieta za kierownicą, baba za kierownicą, blondynka w samochodzie, Anna Nazarowicz, copywriter, pisanie tekstów reklamowych, Bawaria Motors, BMW Bawaria Motors