Jedni wybierają czerwone cabrio, inni zaczynają mieszkać na siłowni. Męski kryzys wieku średniego niejedno ma oblicze. A przecież upływający czas może być również zaletą. Bo z wiekiem przychodzi klasa, pewność i doświadczenie, których się nie zdobywa kolorem włosów, pretensjonalnym autem czy też mięśniami. Ci, którzy mogą, ale niczego już nie muszą, mają w sobie to „coś”. I właśnie o tym jest nowe BMW X5.