Jedni wybierają czerwone cabrio, inni zaczynają mieszkać na siłowni. Męski kryzys wieku średniego niejedno ma oblicze. A przecież upływający czas może być również zaletą. Bo z wiekiem przychodzi klasa, pewność i doświadczenie, których się nie zdobywa kolorem włosów, pretensjonalnym autem czy też mięśniami. Ci, którzy mogą, ale niczego już nie muszą, mają w sobie to „coś”. I właśnie o tym jest nowe BMW X5.

Kiedy Richard Gere został mianowany przez magazyn People najseksowniejszym mężczyzną na świecie, miał 48 lat, srebrną grzywę i pierwsze zmarszczki widoczne gołym, nawet tym najsłabszym okiem. Ale też miał na koncie kilka fajnych ról, którymi udowodnił, że nie trzeba mieć brzucha niczym Ewa Chodakowska aby  z wiekiem odczuwać coraz większą radość i spełnienie. Tymczasem wielu śmiałków usilnie próbuje cofnąć czas. Na pierwszy ogień idzie forma i samochód. Ten ostatni musi być oczywiście szybki i wyzywający. Mimo, że często bywa też ciasny, twardy i mało wygodny. Można mieć samochód, który cieszy w każdym wieku – powiedział mi dealer BMW Bawaria Motors Warszawa. I na dowód tego wręczył mi kluczyki do BMW MX5 50d.

BMW X5 – pierwszy rzut oka

To najnowsza, już czwarta odsłona flagowego SUV-a od BMW, która przed chwilą pojawiła się w salonach. Nowe BMW X5 nie pozostawia żadnych złudzeń – nadal jest dużą, rodzinną lokomotywą. Bryła urosła w każdym kierunku (długość o 36 mm, szerokość o 66 mm zaś wysokość o 19 mm) oraz nabrała świeżego, drapieżnego wyglądu. To pierwsze BMW, w którym zdecydowano się na aż 22- calowe felgi a które możecie podziwiać w testowanym przeze mnie egzemplarzu na zdjęciach. My, kobiety, lubujemy się jednak w rozwiązaniach praktycznych, dlatego tak bardzo wpadła mi w oko dzielona klapa bagażnika. Zarówno jej górna jak i dolna część, otwiera się i zamyka elektrycznie. Co więcej, hydropneumatyczne zawieszenie pozwala obniżać niezależnie od siebie każdą oś, aby dostęp do bagażnika, lub upinanie dzieci z tyłu w fotelikach, był czynnością wymagającą absolutne minimum gimnastyki. Już go lubię mimo, że jeszcze nie zajęłam miejsca w środku.

BMW X5, nowe BMW X5, test bmw, mpower, bmw m, najlepszy suv, najnowszy suv, Anna Nazarwicz

BMW X5 – kabina pasażerska

Kabina pasażerska to jazda figurowa w dziedzinie ergonomii i designu. Już z poprzedniej generacji niemal wyciągali mnie siłą, ale tutaj nawet nie próbowali. Doszli do wniosku, że zimno i głód zrobi swoje. To bardzo komunikatywny samochód i nawiązywanie z nim dialogu może się odbywać gestami, głosem, ekranem dotykowym oraz znanym już wszystkim systemem iDrive. Im dłużej jechałam tym samochodem, tym większe odnosiłam wrażenie, że łatwiej jest się z nim dogadać, niż z niejednym człowiekiem. Za serce, przełyk i oczy chwyta dźwignia zmiany biegów (8-biegowy automat w standardzie) od firmy Swarovski a nowe, jeszcze lepsze fotele to prawdziwe spa dla umęczonych pleców. Dobra nowina dla zmarźluchów w postaci podgrzewanych podłokietników oraz uchwytów na kubeczki które, jak trzeba,  potrafią również chłodzić.

W drogę

W ofercie BMW X5 niejedno serce będzie do wyboru ale mi przypadło to nieco mocniejsze. A tak konkretnie to trzylitrowe, sześciocylindrowe, wysokoprężne oznaczone w cenniku jako MX5 50d. Cyferki? Proszę bardzo: 400 KM oraz 760 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Efekt to 5,2 sekundy do pierwszej stówki. Wprawdzie to duży, rodzinny SUV, ale siadając za jego sterami jedyne, o czym pomyślisz, to aby jak najszybciej wysadzić rodzinę pod domem i ruszyć przed siebie. Samochód, mimo sporych gabarytów, prowadzi się bowiem z lekkością calineczki.

Kiedy jednak przyjdzie Ci pojechać do centrum handlowego, przygotuj się na kolejny element zaskoczenia – zwrotność. Nowe BMW X5 pomiędzy innymi samochodami pląsa niczym Patrick Swayze w filmie „Dirty Dancing”. Do tego za sprawą licznych kamer ma oczy dookoła głowy. Trzeba się zatem mocno natrudzić, aby miejskiej ciasnocie go zarysować. To zatem maszyna, która w najnowszej generacji osiągnęła po prostu wszystko: komfort, wygląd i właściwości jezdne. Jednym słowem samochód spełniony w którym dobrze wyglądasz niezależnie od wieku. Owszem, nie jest to cabrio. Ale panoramiczny, podświetlany dach sprawia, że BMW X5 to znacznie wyższy stopień wtajemniczenia.

BMW X5, nowe BMW X5, test bmw, mpower, bmw m, najlepszy suv, najnowszy suv, Anna Nazarwicz

Tekst i zdjęcia: Anna Nazarowicz

BMW X5, nowe BMW X5, test bmw, mpower, bmw m, najlepszy suv, najnowszy suv, Anna Nazarwicz

BMW X5, nowe BMW X5, test bmw, mpower, bmw m, najlepszy suv, najnowszy suv, Anna Nazarwicz

BMW X5, nowe BMW X5, test bmw, mpower, bmw m, najlepszy suv, najnowszy suv, Anna Nazarwicz

BMW X5, nowe BMW X5, test bmw, mpower, bmw m, najlepszy suv, najnowszy suv, Anna Nazarwicz

BMW X5, nowe BMW X5, test bmw, mpower, bmw m, najlepszy suv, najnowszy suv, Anna Nazarwicz

BMW X5, nowe BMW X5, test bmw, mpower, bmw m, najlepszy suv, najnowszy suv, Anna Nazarwicz