Pierwsze jeansy zaprojektował Oskar Levi-Strauss. a świat na ich punkcie błyskawicznie oszalał.  Na początku nie były jednak niebieskie a brązowe i stanowiły wyłącznie element męskiej garderoby. Kobiety zaczęły je nosić dopiero w 1935 roku. Z małymi samochodami historia ma się podobnie. A najlepszym tego przykładem jest nowy Nissan Micra.

Miała więcej krągłości, niż piłeczka do tenisa. Kobiecy samochód – to łatka, która przylgnęła do niej na dobre. A przynajmniej tak mogło się wydawać. Bo kiedy mężczyźni zaczęli mnie zaczepiać pytając o cenę i wrażenia z jazdy poczułam, że nowy Nissan Micra zmierza w zupełnie innym kierunku. Dziś stając naprzeciwko najnowszej, piątej  odsłony, mam wrażenie że można o niej powiedzieć wiele. Ale z pewnością nie to, że jest to kobiecy samochód. Po krągłościach nie ma już żadnego śladu, za to nadwozie zyskało bardziej drapieżny kształt. To, co w drugiej kolejności przyciąga mój wzrok, to felgi. O ile kiedyś w tym segmencie szczytem marzeń było 14 cali, o tyle testowana Micra stoi na 17-calowych, czarnych alufelgach. A to już naprawdę może się podobać.

nowy Nissan Micra, kobieta za kierownicą, blondynka za kierownicą, blog o samochodach, blog dla kobiet, kobiecy blog

Po uchyleniu drzwi niespodzianek ciąg dalszy. Wnętrze zmieniło się nie do poznania. Ktoś usiadł, pomyślał i mocno się postarał, aby szeroki uśmiech rozlał się na mojej twarzy. Jest estetycznie, ładnie i kolorowo. Teraz to coś znacznie więcej, niż tylko nieduży, miejski samochód. To za sprawą systemów i rozwiązań, które jeszcze kilka lat temu były zarezerwowane wyłącznie dla jej większych i znacznie drożnych braci. Mój faworyt to system audio Bose 360. Dzięki głośnikom wbudowanym w zagłówek idealnie czysty dźwięk przyjemnie rozlewa się wokół mojej głowy. Ale jego ustawienia  pozwalają na znacznie więcej. Można bowiem zdecydować się na koncentrację dźwięku jedynie z przodu, można nim również wypełnić całą kabinę. Wszystkie funkcje zostały zamknięte w 7-calowym wyświetlaczu dotykowym. Ten jest bardzo czytelny i przyjemny w obsłudze. Chwała Nissan Polska, że testowany egzemplarz został wyposażony w podgrzewane fotele. Zimą absolutnie nie ma nic lepszego.

nowy Nissan Micra, kobieta za kierownicą, blondynka za kierownicą, blog o samochodach, blog dla kobiet, kobiecy blog

Duży plus za bagażnik – głęboki, pojemny oraz ustawny. Producent osiągnął całkiem dobry wynik, jakim jest 300 litrów. Jeżeli pozbędziemy się półki, zyskamy dodatkowe 60. Ale to, co najcenniejsze, znajduje się z przodu pod maską. Testowany Nissan Micra został wyposażony w benzynowy, wolnossący silnik o pojemności 1.0, generujący moc 71 koni mechanicznych. To dobra wiadomość dla wszystkich, którzy czują niechęć do turbosprężarek, a których obecność zaczyna być w samochodach standardem. Kto jednak woli wrażenia związane z turbo, może się zdecydować na benzynowe serduszko o pojemności 0,9 oferujące moc 90 KM. Ja zdecydowanie należę do tego drugiego grona. Obecność turbosprężarki bardzo sobie cenię i w trasie jej brak mocno mi doskwierał. Za to w mieście wolnossący wariant spełniał wszystkie moje oczekiwania. Duży plus nie tylko za zużycie paliwa (na poziomie 6,8 litra) ale również za odgłos pracy. A konkretnie za jego brak. Bo mimo, że trzycylindrowe silniki lubią dać o sobie znać, to w tym przypadku zostałam zaskoczona idealną ciszą w kabinie pasażerskiej. Na chwilę obecną dostępna jest jedynie manualna, 5-biegowa skrzynia ale Nissan nie wyklucza wprowadzenia do oferty również automatu. Aby odkryć zalety tego samochodu, wystarczy ruszyć na miasto. Nowa Micra jest bardzo zwrotna a system kamer i czujników sprawia, że parkowanie nawet w najciaśniejszej z ulic staje się czystą przyjemnością. Lista technologicznych smaczków jest jednak znacznie dłuższa i pozwala wyposażyć Micrę również w system ostrzegania o poruszających się obiektach z przodu, z tyłu lub z boku samochodu, w system rozpoznawania znaków drogowych, automatyczny hamulec awaryjny, ostrzeganie o niezamierzonej zmianie pasa ruchu czy też adaptacyjne światła drogowe. Mały, kobiecy samochód? Już nie.

nowy Nissan Micra, kobieta za kierownicą, blondynka za kierownicą, blog o samochodach, blog dla kobiet, kobiecy blog

Tekst i zdjęcia: Anna Nazarowicz

nowy Nissan Micra, kobieta za kierownicą, blondynka za kierownicą, blog o samochodach, blog dla kobiet, kobiecy blog

nowy Nissan Micra, kobieta za kierownicą, blondynka za kierownicą, blog o samochodach, blog dla kobiet, kobiecy blog