Bo sami przyznajcie, wygląda fenomenalnie. Dotychczas francuskie samochody dzieliły społeczeństwo równie skutecznie, co polityka. Ale pojawił się on – Peugeot 508 i ucichły wszelkie spekulacje. Nogi miękną od samego patrzenia. Ale ładne opakowanie to jedynie  fragment tej układanki. Bo miałam niemal tydzień, aby znaleźć w nim coś znacznie więcej.

Od ponad roku jestem zagorzałą zwolenniczką tej marki. To zasługa mojego ulubionego modelu, jakim jest Peugeot 3008. Za jego kierownicą miałam okazję spędzić jedynie 4 miesiące. Podkreślam „jedynie” ponieważ apetyt miałam na znacznie więcej. Rozkochał mnie w sobie tak mocno, że mimo wielu rasowych aut, jakie przewijają się przez moje ręce, to właśnie ten samochód wciąż pamiętam najmocniej.

Peugeot 508 to zupełnie inna liga. Rasowy, nisko zawieszony sedan o długości nadwozia 4750 mm, za którym oglądają się niemal wszystkie głowy. Bezramkowe drzwi co niektórych przyprawiają o szybsze bicie serca, chociaż ja zdecydowanie jestem za klasycznym rozwiązaniem. Po uchyleniu drzwi przedstawienia ciąg dalszy. Już na  widok samej kierownicy uśmiechają się moje oczy. Wychwalałam ją nie raz i nie dwa, chociaż widząc ją  po raz pierwszy  można mieć mieszane uczucia. Jest bowiem bardzo mała.  Za to świetnie leży w dłoniach i stanowi naprawdę wygodne rozwiązanie. Wystarczy kilka dni w jej towarzystwie i ciężko sobie wyobrazić, że kierownica może wyglądać inaczej. Zegary i środkowa konsola to niemal to, co można zobaczyć w innych modelach marki Peugeot – czytelność i estetyka na najwyższym poziomie. Podobnie zresztą jak materiały, których użyto do budowy wnętrza. Daję mocne 5 gwiazdek.

Peugeot 508, test, kobieta za kierownicą, kobiety na drogach, blog dla kobiet, blog o samochodach dla kobiet, o samochodach dla kobiet

Peugeot 508 – jazda

To, co jednak zdecydowanie godne uwagi, zostało ukryte pod maską. Testowany egzemplarz został uzbrojony w wysokoprężny silnik o pojemności 2.0 generujący moc 180 KM. Strasznie fajna, dynamiczna jednostka która sprawia, że z tego samochodu po prostu nie chce się wysiadać. Peugeot 508 porusza się bowiem z lekkością kartki papieru. Z każdorazowym naciśnięciem gazu odnoszę wrażenie, że ten drapieżnik wręcz rozrywa otaczającą go masę powietrza. Nisko zawieszony środek ciężkości sprawia, że auto doskonale zachowuje się na zakrętach, ale prawdziwa zabawa zaczyna się po wyborze trybu Sport. Kto raz go włączył, ten przepadł już na wieki bo w tym trybie Peugeot 508 po prostu rzuca na kolana. Nie bez znaczenia pozostaje również automatyczna skrzynia biegów. Bestia jest szybka niczym Concorde i tak dyskretna, że konkurencji pozostaje tylko siedzieć i ściągać.

Podobno nie ma róży bez kolców i Peugeot 508 nie jest tutaj wyjątkiem. Mimo, że straciłam dla tego samochodu głowę, to do dwóch rzeczy muszę się przyczepić. Pierwszą z nich jest demontaż belki w bagażniku znajdującej się tuż za oparciem tylnich siedzeń. O ile w 3008 robiłam to jednym ruchem ręki, o tyle tutaj musiałam stoczyć prawdziwą, 20-minutową walkę aby finalnie móc załadować rower. Drugą jest ilość miejsca nad głową dla pasażerów podróżujących na tylnej kanapie. Ta seksowanie opadająca linia dachu daje genialny efekt, a dla mnie liczy się tylko i wyłącznie pierwszy rząd siedzeń. Ale jeżeli ktoś ma inne plany i zamierza wozić z tyłu nieco wyższych gości, powinien mieć to z tyłu głowy. Lecz to nic w porównaniu z tym, jak ten samochód wygląda i przede wszystkim jak się prowadzi. Jego ceny startują od 123 900 zł. Tanio zatem nie jest. Ale wystarczy na niego spojrzeć, a następnie się przejechać, aby znaleźć niejeden miażdżący argument, który przemawia za jego zakupem.

Peugeot 508, test, kobieta za kierownicą, kobiety na drogach, blog dla kobiet, blog o samochodach dla kobiet, o samochodach dla kobiet

Tekst: Anna Nazarowicz

Zdjęcia: Ulana Nazarowicz

Peugeot 508, test, kobieta za kierownicą, kobiety na drogach, blog dla kobiet, blog o samochodach dla kobiet, o samochodach dla kobiet

Peugeot 508, test, kobieta za kierownicą, kobiety na drogach, blog dla kobiet, blog o samochodach dla kobiet, o samochodach dla kobiet