• Anna Nazarowicz

    Peugeot 308 GTI – nie dla idiotów

    Za kierownicą wymaga wyobraźni. Co więcej, szybko wyczuwa jej brak. Nie ma tu siedmiu wydechów i pięciu spojlerów zaś konkurenci oferują nieco większą moc. Lecz mimo to, jeżeli szukasz udanej sztuki kompromisu to wiedz, że to nie on. Peugeot 308 GTI czyli niepokorny drań, którego z łatwością da się porwać  do tańca, ale  znacznie trudniej zagonić do różańca.

  • Peugeot 508 – czy jeździ tak dobrze, jak wygląda?

    Bo sami przyznajcie, wygląda fenomenalnie. Dotychczas francuskie samochody dzieliły społeczeństwo równie skutecznie, co polityka. Ale pojawił się on – Peugeot 508 i ucichły wszelkie spekulacje. Nogi miękną od samego patrzenia. Ale ładne opakowanie to jedynie  fragment tej układanki. Bo miałam niemal tydzień, aby znaleźć w nim coś znacznie więcej.

  • Peugeot 208 GTi – nie mów do mnie kotku …

    Model 205 GTI był dla motoryzacji niczym The Beatles dla świata muzyki. Jego narodziny w 1987 roku zapisały się na kartach historii równie trwale, co Mikołaj Kopernik i jego dzieło „O obrotach sfer niebieskich”. Dziś, 30 lat po debiucie, legenda ponownie wkracza na scenę. Tym razem moje 7 dni z Peugeot 208 GTI.

  • Emancypacja

    Stwierdzenie “mały, kobiecy samochód” jest równie krzywdzące, co teoria, że spodnie są przeznaczone dla mężczyzn. Takie przekonanie pokutowało jednak bardzo długo, bo aż do lat 20-tych XX wieku. Właśnie wtedy emancypacja kobiet pociągnęła za sobą szereg  przemian obyczajowych. W ich wyniku spodnie stały się częścią również kobiecej garderoby. Podobna rewolucja ma dziś miejsce na naszych oczach. Mały samochód nadal pozostał mały, ale przestał być już wyłącznie kobiecy.