• Audi A7 test – nie obniżać lotów

    „Kto mało od życia oczekuje, ten mało dostaje” powtarzała nasza mama. Decydując się na zakup samochodu Audi A7 klienci z pewnością oczekują całkiem sporo. Ile w rzeczywistości dostają? Czy udając się do salonu ze skarbonką wielkości betoniarki kupujemy w życiu coś więcej niż tylko samochód?

  • Mercedes GLA 4MATIC – niech się spełni…

    Na widok spadającej gwiazdy zaczynamy wierzyć.  A dokładnie w to, że ta chwila  to pewien rodzaj magii, że właśnie w tym ułamku sekundy spełni się chociaż jedno z naszych marzeń.  Jest jednak taka gwiazda, która ma już ponad 80 lat. I nigdy nie spadła. Mimo to na jej widok wszyscy mamy życzenie. I każdy z nas tylko jedno…

  • Mercedes-Benz GLC test – trzymać formę ponad normę

    Kiedy nasz trener Michał mówił, że jest „na masie” to oznaczało, że spożywa 37 posiłków dziennie a każdy z nich jest dostarczany w pojemniku wielkości wanny. Takie poświęcenie miało być jednak początkiem czegoś spektakularnego. Wiedziałyśmy, że kurtyna w postaci nadmiaru ciała w końcu z Michała opadnie i oczom wszystkich ukaże się spektakularny sukces.

  • Volvo XC90 – Gwiezdne Wojny po szwedzku

    Każdy z nas za młodu uczestniczył w szkolnej dyskotece. Wszyscy zazwyczaj szaleli na parkiecie i tylko pojedyńcze dzieciaki trzymały się w cieniu całej zabawy. O takich mówiło się, że „podpierają ścianę”. Volvo XC90 przez ostatnie 12 lat również nieśmiało podpierało ścianę podczas kiedy konkurencja wypuszczała na rynek kolejne propozycje. Aż przyszedł czas, że Volvo ruszyło do tańca…

  • Ford Mustang test – czekałam na Ciebie całe swoje życie…

    To nie był tylko kolejny test. To było spotkanie z własnymi marzeniami. A przynajmniej nie znam innych słów, jakimi mogłabym określić swoją przygodę. Za kierownicą samochodu, który noszę w sercu od dziecka. Zawsze poza moim zasięgiem, dziś przez kilka dni do mojej dyspozycji. Radość tak duża, że z powodzeniem mogłabym nią wypełnić Wielki Kanion.  Ja jednak wolę podzielić się nią z Wami.

  • BMW serii 1 – zasadzka

    Pojawił się na rynku w 2004 roku. Miłośnicy marki byli niemniej wstrząśnięci niż martini, które zwykł pijać James Bond. Sukces w tym samochodzie widzieli nieliczni. Tymczasem mamy 2015 rok a taśmę produkcyjną opuścił dwumilionowy egzemplarz BMW serii 1. Najmniejszy z niemieckiego rodu wcale nie okazał się najsłabszym. Jak oni to zrobili?

  • Watykan za kierownicą

    Na początku było bardzo skromnie, bo papież podróżował na lektyce dźwiganej przez 12 mężczyzn. Liczba ta bynajmniej nie była przypadkowa – miała symbolizować 12 apostołów.  W pewnym momencie  nie wiadomo czy górę wzięło człowieczeństwo, czy zamiłowanie do samochodów. Ważne, że w garażu Watykanu pojawiły się prawdziwe perły.

  • Małe psy szczekają, duże nie muszą

    Zaryzykuję teorię, że samochody jednak mają coś wspólnego z psami (obrońcy praw zwierząt nie bijcie mnie proszę). Różnią się wielkością i wyglądem, a do tego każdy z nich ma inny temperament. Dlatego energiczny Jack Russell Terrier kojarzy mi się z MINI, a patrząc na Fiata 500 widzę małego Yorka. Toyota Land Cruiser jest wielkim wilczurem. Jakim psem jest zatem Volvo V60 Cross Country?

  • Volvo XC90 – 13 lat samotności

    Przyszło na świat w 2002 roku. Na drugą generację Volvo XC90 ludzkość musiała czekać aż 13 lat. Popatrzcie jednak na zdjęcia i odpowiedzcie sobie szczerze na pytanie: czyż nie było warto? 

  • Citroen DS4 test. Czy po 60-tce jeszcze można?

    Był rok 1955. Citroen DS ujrzał światło dzienne, a świat ogarnęła prawdziwa histeria. Fizycznie to był samochód, ale technicznie i stylistycznie – wrota do innej czasoprzestrzeni. Minęły długie lata. Francuski producent zdecydował się wskrzesić markę DS, która w tym roku obchodzi 60-te urodziny. Zapraszam wszystkich na urodzinową ucztę wrażeń.

  • Peugeot 208 – emancypacja

    Stwierdzenie “mały, kobiecy samochód” jest równie krzywdzące, co teoria, że spodnie są przeznaczone dla mężczyzn. Takie przekonanie pokutowało jednak bardzo długo, bo aż do lat 20-tych XX wieku. Właśnie wtedy emancypacja kobiet pociągnęła za sobą szereg  przemian obyczajowych. W ich wyniku spodnie stały się częścią również kobiecej garderoby. Podobna rewolucja ma dziś miejsce na naszych oczach. Mały samochód nadal pozostał mały, ale przestał być już wyłącznie kobiecy.

  • Muzeum Ferrari we Włoszech

    Pamiętam to jak dziś. Na rynek wchodziła książka „Łowcy milionów”. Był to zbiór wywiadów przeprowadzonych z elitą polskiego biznesu. Kupiłam ją, chociaż w sieci przetoczyła się fala spekulacji podważająca autentyczność tej książki. Ale  jeden komentarz wyjątkowo trwale wyrył się w mojej pamięci: „gdyby do sukcesu wystarczała ciężka praca to niewolnicy byliby milionerami”. Co w takim razie przyczyniło się do sukcesu Ferrari? Wycieczka do muzeum we Włoszech jest kluczem. Zapraszam w niezapomnianą podróż.

  • Kiedyś cię znajdę …

    Poszukiwanie skarbu – oś akcji niejednej, bardzo dobrej książki. Ale nie tylko. To również wątek na którym oparła się fabuła wielu kinowych produkcji. Mój ulubiony film utrzymany w tym klimacie to “Goonies” z 1985 roku. Grupa dzieciaków poszukuje zaginionego skarbu ukrytego przez legendarnego pirata. Perły, pieniądze i drogie kamienie czyli wszystko to, co barbarzyńcy lubili najbardziej. Dziś nie wiadomo, ile jeszcze skarbów zostało ludzkości do odkrycia. Ważne, że poszukiwaczem jest każdy z nas. Na stacji benzynowej.

  • Shelby. W zagrodzie mocy

    Chciał budować samochody a zbudował kawał historii. Carroll Shelby w oczach fanatyków mocy  jest równie „wielki” co Jezus ze Świebodzina w oczach katolików. Był prawdziwym zaklinaczem koni mechanicznych, co więcej jego legenda nieprzerwanie trwa do dziś. Ja tam byłam i otarłam się o ten świat. Dziś zabieram Was wszystkich ze sobą, proszę zapnijcie pasy.