Gabarytami przypomina Belweder. Lecz mimo to po mieście porusza się niczym Claudia Schiffer po wybiegu. Za kierownicą wystarczy tylko jeden dzień i już nie wyobrażasz sobie swojego życia inaczej. Zmieniasz zdanie po usłyszeniu ceny. Ale tylko na chwilę bo zaraz przypominasz sobie ile to wzgórze ma do setki. I stwierdzasz, że skrzynia pieniędzy nie jest zbyt wygórowaną ceną za tak wrzechstronnie uzdolniony samochód, jakim jest Volvo XC90.


Od premiery drugiej generacji Volvo XC90 minęły już trzy lata. A mimo to samochód nie przestaje wzbudzać równie dużych emocji, co koncert Guns’n’Roses. Model ten wprawdzie już gościł na blogu ale tym razem udało się nam dotrzeć na sam szczyt oferty czyli do Volvo XC90 T8 Twin Engine. To wersja napędzana przez podwójne serce w postaci silnika benzynowego oraz elektrycznego. Ten pierwszy daje nam moc 320 KM zaś ten drugi 87 KM. W sumie otrzymujemy pokaźne stado 407 koni mechanicznych. Biorąc pod uwagę masę Volvo XC90 Twin Engine (sporo ponad 2 tony), wprawdzie nie otrzymujemy miotacza ognia ale za to naprawdę bardzo, bardzo szybkiego SUV-a.

Anna Nazarowicz, Volvo XC90, Twin Engine, hybryda, nowe Volvo XC90, test, kobiecy test samochodu, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, motoryzacja kobiecym okiem, blondynka za kierownicą
Podczas kiedy inżynierowie Volvo zamknięci w swoich czeluściach pracowali nad nowym Volvo XC90, producent podsycał atmosferę twierdząc, że będzie to najbardziej luksusowy samochód w historii marki. Nie kłamał. Po raz kolejny wsiadam za kierownicę tego modelu i nie mam podstaw do składania jakichkolwiek reklamacji. Testowany egzemplarz był wyposażony w niemal wszystko, co oferuje Volvo. Nie mogło zatem zabraknąć sportowego pakietu R-Design. Czujne oko natychmiast wyłapie na zdjęciach jego znaki rozpoznawcze w postaci m.in. zmienionej atrapy chłodnicy, zmodyfikowanych zderzaków oraz nakładek na lusterkach bocznych. Potężne, 22-calowe felgi w przypadku tego egzemplarza były opcją. Tradycyjnie pakiet R-Design oferuje mniejsze bo 20-calowe koła.

Kabina pasażerska – na bogato

Ciąg dalszy tych fajerwerków znajduje się w środku. Kabina pasażerska całkowicie została pokryta mroczną czernią której blasku dodają bardzo dopracowane, elegancie dodatki. Jednym z nich z pewnością są elementy wykonane z kryształu renomowanej, szwedzkiej firmy Orrefors. Zalicza się do nich dźwignia zmiany biegów oraz pokrętło służące do regulowania głośności. A skoro już jesteśmy tak blisko tematu audio: w Volvo XC90 dźwięk jest czysty niczym woda w górskim potoku. To za sprawą głośników Bowers&Wilkins. Nawet nie będę próbowała opisywać tego słowami bo to po prostu trzeba przeżyć. Ale postaram się Wam przybliżyć wrażenia z jazdy.

Volvo XC90, Twin Engine, hybryda, nowe Volvo XC90, test, kobiecy test samochodu, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, motoryzacja kobiecym okiem, blondynka za kierownicą
Gabarytami natychmiast wzbudza respekt bowiem długość nadwozia wynosi 4950 mm a wysokość to 1776 mm. Ulgi wcale się nie odczuwa po zajęciu miejsca za kierownicą. Pewność siebie traci tutaj niemal każdy, nawet najbardziej wytrawny kierowca. Ale tylko na chwilę. Wystarczy ruszyć z miejsca aby się przekonać, że samochód nie tylko jest uzbrojony w czujniki oraz kamery lecz również jest niesamowicie zwrotny jak na samochód wielkości leśniczówki.

Jazda – jest tyle do odkrycia

Na pierwszy plan wysuwa się jednak cisza. Tak idealna, że prędzej można usłyszeć bicie własnego serca. To za sprawą elektrycznego silnika, który uruchamia się w pierwszej kolejności. Po zwolnieniu hamulca samochód porusza się po garażu cicho niczym duch. Do momentu, w którym do głosu nie dojdzie silnik benzynowy. Kiedy to ma miejsce? W przypadku zbyt agresywnego naciśnięcia pedału gazu lub w momencie rozładowania się baterii zasilających silnik elektryczny. W przeciwnym razie rozsądnie operując gazem, jesteśmy w stanie pokonać na silniku elektrycznym niemal całe miasto, spokojnie utrzymując prędkość do 50 km/h. W celu naładowania baterii wystarczy się podpiąć do prądu np. w centrum handlowym wyskakując na zakupy. Jeżeli jednak przyjdzie poruszać się po mieście wyłącznie za pomocą silnika benzynowego, tu Volvo XC90 Twin Engine również pozytywnie zaskoczy zużyciem na poziomie 12 litrów w cyklu miejskim.

Warto jednak mieć na uwadze, ze zbiornik jest tu nieco mniejszy, niż u konkurentów (50 litrów). O samych systemach obecnych w tym samochodzie można napisać trylogię. Z pewnością jednak asystent parkowania obecny w Volvo jest prymusem na rynku. Duże oklaski należą się również 8-biegowej, automatycznej skrzyni biegów Geartronic która wbijała kolejne biegi szybciej, niż ja zdążyłam mrugnąć okiem. Producent chwali się, że do pierwszej setki Volvo XC90 T8 Twin Engine potrzebuje skromnych 5,6 sekundy. I wiecie co? Nie kłamał. Patrząc na cennik Volvo XC90 ciężko się pozbyć złudzeń, że to produkt przeznaczony dla bardzo zamożnych ludzi. Ale też zdecydowanie wart swojej wygórowanej ceny. Jak mawiał Steve Jobs: „Ci, którzy są wystarczająco szaleni, by myśleć, że są w stanie zmienić świat, są tymi, którzy go zmieniają”.

Anna Nazarowicz, Volvo XC90, Twin Engine, hybryda, nowe Volvo XC90, test, kobiecy test samochodu, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, motoryzacja kobiecym okiem, blondynka za kierownicą

Tekst: Anna Nazarowicz

Volvo XC90, Twin Engine, hybryda, nowe Volvo XC90, test, kobiecy test samochodu, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, motoryzacja kobiecym okiem, blondynka za kierownicąVolvo XC90, Twin Engine, hybryda, nowe Volvo XC90, test, kobiecy test samochodu, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, motoryzacja kobiecym okiem, blondynka za kierownicąVolvo XC90, Twin Engine, hybryda, nowe Volvo XC90, test, kobiecy test samochodu, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, motoryzacja kobiecym okiem, blondynka za kierownicąVolvo XC90, Twin Engine, hybryda, nowe Volvo XC90, test, kobiecy test samochodu, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, motoryzacja kobiecym okiem, blondynka za kierownicąVolvo XC90, Twin Engine, hybryda, nowe Volvo XC90, test, kobiecy test samochodu, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, motoryzacja kobiecym okiem, blondynka za kierownicąVolvo XC90, Twin Engine, hybryda, nowe Volvo XC90, test, kobiecy test samochodu, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, motoryzacja kobiecym okiem, blondynka za kierownicąAnna Nazarowicz, Volvo XC90, Twin Engine, hybryda, nowe Volvo XC90, test, kobiecy test samochodu, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, motoryzacja kobiecym okiem, blondynka za kierownicąVolvo XC90, Twin Engine, hybryda, nowe Volvo XC90, test, kobiecy test samochodu, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, motoryzacja kobiecym okiem, blondynka za kierownicąVolvo XC90, Twin Engine, hybryda, nowe Volvo XC90, test, kobiecy test samochodu, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, motoryzacja kobiecym okiem, blondynka za kierownicąVolvo XC90, Twin Engine, hybryda, nowe Volvo XC90, test, kobiecy test samochodu, kobiety za kierownicą, baba za kierownicą, motoryzacja kobiecym okiem, blondynka za kierownicą