Samochód, który dzieli równie mocno, co piłka nożna. Dla jednych ani do tańca, ani do różańca. Dla innych wynalazek na miarę koła. W Polsce sprzedaje się z równie dużym rozmachem, co kożuch na wiosnę. Nie dziwi zatem fakt, że na rynku wtórnym stanowi prawdziwą rzadkość. Bawarski producent zapewnia, że M to najmocniejsza litera świata. Ale ten egzemplarz to gagatek wyjątkowy.