Kategorie

Instagram

Najczęściej otwierane

Elektryczny Smart – jaki to ma sens?
Elektryczny Smart – jaki to ma sens?
Elektryki to nie moja bajka. Owszem, są już takie, co potrafią wyrwać z butów. Pomijając jednak te nieliczne…
Szansa sprzyja tym, którzy są w ruchu
Szansa sprzyja tym, którzy są w ruchu
Tylko ludzie, którzy ryzykują, wiedzą jak daleko można dojść. A Mikołaj Kempa zaszedł dość wysoko. Ryzyko? Ogromne. Koszty?…
Renowacja Mitsubishi Lancer EVO 5 – z czym się trzeba zmierzyć?
Renowacja Mitsubishi Lancer EVO 5 – z czym się trzeba zmierzyć?
Legenda, o której miłośnicy rajdów pisali serenady. Zwycięzca, który niejednokrotnie zgarniał złoto. Dziś EVO 5 to prawdziwy rarytas…
Rolls-Royce Wraith Black Badge – luksus nie ma wieku
Rolls-Royce Wraith Black Badge – luksus nie ma wieku
Rozwój  internetu mocno przetasował karty. Niegdyś imperia budowano latami. Dziś na grach, startupach i nowatorskich pomysłach coraz młodsze…
Po sękacza na Podlasie z Volvo V90 Cross Country
Po sękacza na Podlasie z Volvo V90 Cross Country
Turystycznie Polska jest doskonałym placem zabaw. Mamy góry, lasy, nie brakuje również wody. Co więcej, w smaku regionalnych…
McLaren. Odwaga to panowanie nad strachem…
McLaren. Odwaga to panowanie nad strachem…
… a nie jego brak – mawiał amerykański pisarz Mark Twain. Bo odwagi, w przypadku tego samochodu, trzeba…

O nas

O nas
Różni nas wiek, wzrost i kolor oczu. „Rozważna i romantyczna” – mówią Ci, którzy znają nas odrobinę lepiej. Na co dzień funkcjonujemy w dwóch odrębnych światach. Jedna z nas prowadzi dość spokojne życie podczas kiedy druga posiada już rodzinę. Tym, co nas łączy, jest właśnie ten blog, jedna krew i nieskrywana sympatia do aut. Mówią, że ile głów tyle pomysłów. Z nami bywa podobnie: różnice zdań potrafią przybrać rozmiar przepaści ale na koniec dnia staramy się wyciągać cenne wnioski. Bo na pozór zupełnie odmienne poglądy potrafią stworzyć dobrze działającą całość. A właśnie tym jest prowadzony blog „Panie wiozą Panów”.

Dołącz do nas

Instagram

Typowy czwartek 💎
Typowy czwartek 💎
7 godzin temu
View on Instagram |
1/9
Jak dorosnę to będę jak @anna.ganczarek 🔥🚘🛢

Jak dorosnę to będę jak @anna.ganczarek 🔥🚘🛢

2 dni temu
View on Instagram |
2/9
Tatuaż - podobno na jednym nigdy się nie kończy. Z renowacją samochodów bywa podobnie. Kiedy w 2019 roku kuzyn ukończył prace nad pierwszym egzemplarzem Forda Mustang od razu uprzedził: to jeszcze nie koniec. 

Od tamtej pory minęły dwa lata. Lata wypełnione intensywną pracą nad kolejnym wrakiem (bo tak też wyglądało auto w dniu zakupu) aby finalnie powstało takie czarne cudo - Mustang Mach1 428 Cobra Jet Ram Air 1969 rok:

- silnik Cobra Jet 428
- moc: 390 KM
- moment: 597 Nm przy 3400 obr/min

Ciężka praca jednak popłaca bo w miniony weekend auto (jak to mówi ciocia) na "zlocie staroci" stanęło na samym szczycie podium. I potwierdzam: jest na tapecie już kolejny projekt ;)
Tatuaż - podobno na jednym nigdy się nie kończy. Z renowacją samochodów bywa podobnie. Kiedy w 2019 roku kuzyn ukończył prace nad pierwszym egzemplarzem Forda Mustang od razu uprzedził: to jeszcze nie koniec. 

Od tamtej pory minęły dwa lata. Lata wypełnione intensywną pracą nad kolejnym wrakiem (bo tak też wyglądało auto w dniu zakupu) aby finalnie powstało takie czarne cudo - Mustang Mach1 428 Cobra Jet Ram Air 1969 rok:

- silnik Cobra Jet 428
- moc: 390 KM
- moment: 597 Nm przy 3400 obr/min

Ciężka praca jednak popłaca bo w miniony weekend auto (jak to mówi ciocia) na "zlocie staroci" stanęło na samym szczycie podium. I potwierdzam: jest na tapecie już kolejny projekt ;)
Tatuaż - podobno na jednym nigdy się nie kończy. Z renowacją samochodów bywa podobnie. Kiedy w 2019 roku kuzyn ukończył prace nad pierwszym egzemplarzem Forda Mustang od razu uprzedził: to jeszcze nie koniec. 

Od tamtej pory minęły dwa lata. Lata wypełnione intensywną pracą nad kolejnym wrakiem (bo tak też wyglądało auto w dniu zakupu) aby finalnie powstało takie czarne cudo - Mustang Mach1 428 Cobra Jet Ram Air 1969 rok:

- silnik Cobra Jet 428
- moc: 390 KM
- moment: 597 Nm przy 3400 obr/min

Ciężka praca jednak popłaca bo w miniony weekend auto (jak to mówi ciocia) na "zlocie staroci" stanęło na samym szczycie podium. I potwierdzam: jest na tapecie już kolejny projekt ;)
Tatuaż - podobno na jednym nigdy się nie kończy. Z renowacją samochodów bywa podobnie. Kiedy w 2019 roku kuzyn ukończył prace nad pierwszym egzemplarzem Forda Mustang od razu uprzedził: to jeszcze nie koniec. 

Od tamtej pory minęły dwa lata. Lata wypełnione intensywną pracą nad kolejnym wrakiem (bo tak też wyglądało auto w dniu zakupu) aby finalnie powstało takie czarne cudo - Mustang Mach1 428 Cobra Jet Ram Air 1969 rok:

- silnik Cobra Jet 428
- moc: 390 KM
- moment: 597 Nm przy 3400 obr/min

Ciężka praca jednak popłaca bo w miniony weekend auto (jak to mówi ciocia) na "zlocie staroci" stanęło na samym szczycie podium. I potwierdzam: jest na tapecie już kolejny projekt ;)
Tatuaż - podobno na jednym nigdy się nie kończy. Z renowacją samochodów bywa podobnie. Kiedy w 2019 roku kuzyn ukończył prace nad pierwszym egzemplarzem Forda Mustang od razu uprzedził: to jeszcze nie koniec. 

Od tamtej pory minęły dwa lata. Lata wypełnione intensywną pracą nad kolejnym wrakiem (bo tak też wyglądało auto w dniu zakupu) aby finalnie powstało takie czarne cudo - Mustang Mach1 428 Cobra Jet Ram Air 1969 rok:

- silnik Cobra Jet 428
- moc: 390 KM
- moment: 597 Nm przy 3400 obr/min

Ciężka praca jednak popłaca bo w miniony weekend auto (jak to mówi ciocia) na "zlocie staroci" stanęło na samym szczycie podium. I potwierdzam: jest na tapecie już kolejny projekt ;)
Tatuaż - podobno na jednym nigdy się nie kończy. Z renowacją samochodów bywa podobnie. Kiedy w 2019 roku kuzyn ukończył prace nad pierwszym egzemplarzem Forda Mustang od razu uprzedził: to jeszcze nie koniec. 

Od tamtej pory minęły dwa lata. Lata wypełnione intensywną pracą nad kolejnym wrakiem (bo tak też wyglądało auto w dniu zakupu) aby finalnie powstało takie czarne cudo - Mustang Mach1 428 Cobra Jet Ram Air 1969 rok:

- silnik Cobra Jet 428
- moc: 390 KM
- moment: 597 Nm przy 3400 obr/min

Ciężka praca jednak popłaca bo w miniony weekend auto (jak to mówi ciocia) na "zlocie staroci" stanęło na samym szczycie podium. I potwierdzam: jest na tapecie już kolejny projekt ;)
Tatuaż - podobno na jednym nigdy się nie kończy. Z renowacją samochodów bywa podobnie. Kiedy w 2019 roku kuzyn ukończył prace nad pierwszym egzemplarzem Forda Mustang od razu uprzedził: to jeszcze nie koniec. 

Od tamtej pory minęły dwa lata. Lata wypełnione intensywną pracą nad kolejnym wrakiem (bo tak też wyglądało auto w dniu zakupu) aby finalnie powstało takie czarne cudo - Mustang Mach1 428 Cobra Jet Ram Air 1969 rok:

- silnik Cobra Jet 428
- moc: 390 KM
- moment: 597 Nm przy 3400 obr/min

Ciężka praca jednak popłaca bo w miniony weekend auto (jak to mówi ciocia) na "zlocie staroci" stanęło na samym szczycie podium. I potwierdzam: jest na tapecie już kolejny projekt ;)
Tatuaż - podobno na jednym nigdy się nie kończy. Z renowacją samochodów bywa podobnie. Kiedy w 2019 roku kuzyn ukończył prace nad pierwszym egzemplarzem Forda Mustang od razu uprzedził: to jeszcze nie koniec. 

Od tamtej pory minęły dwa lata. Lata wypełnione intensywną pracą nad kolejnym wrakiem (bo tak też wyglądało auto w dniu zakupu) aby finalnie powstało takie czarne cudo - Mustang Mach1 428 Cobra Jet Ram Air 1969 rok:

- silnik Cobra Jet 428
- moc: 390 KM
- moment: 597 Nm przy 3400 obr/min

Ciężka praca jednak popłaca bo w miniony weekend auto (jak to mówi ciocia) na "zlocie staroci" stanęło na samym szczycie podium. I potwierdzam: jest na tapecie już kolejny projekt ;)

Tatuaż – podobno na jednym nigdy się nie kończy. Z renowacją samochodów bywa podobnie. Kiedy w 2019 roku kuzyn ukończył prace nad pierwszym egzemplarzem Forda Mustang od razu uprzedził: to jeszcze nie koniec. 

Od tamtej pory minęły dwa lata. Lata wypełnione intensywną pracą nad kolejnym wrakiem (bo tak też wyglądało auto w dniu zakupu) aby finalnie powstało takie czarne cudo – Mustang Mach1 428 Cobra Jet Ram Air 1969 rok:

– silnik Cobra Jet 428
– moc: 390 KM
– moment: 597 Nm przy 3400 obr/min

Ciężka praca jednak popłaca bo w miniony weekend auto (jak to mówi ciocia) na "zlocie staroci" stanęło na samym szczycie podium. I potwierdzam: jest na tapecie już kolejny projekt 😉

3 dni temu
View on Instagram |
3/9
A Ty czego najbardziej lubisz słuchasz w samochodzie?

A Ty czego najbardziej lubisz słuchasz w samochodzie?

6 dni temu
View on Instagram |
4/9
"Moda jest tym, co 4 razy w roku oferują Ci projektanci. Styl jest tym, co wybierasz sama" 📿💍

"Moda jest tym, co 4 razy w roku oferują Ci projektanci. Styl jest tym, co wybierasz sama" 📿💍

1 tydzień temu
View on Instagram |
5/9
Ona - duma. Ja - uprzedzenie. Tak, ALPINA XB7 była tą ostatnią, w której miałam ochotę przejąć stery. 

Długa, szeroka, wysoka - nie, ten kredens nie poradzi sobie na podmiejskich, niemieckich i przede wszystkim bardzo ciasnych drogach. Ale ku mojemu zaskoczeniu poradziła sobie wyśmienicie. 

Owszem, czułam jej gabaryt na każdym zakręcie ale poruszała się z lekkoscią, zwinne, po prostu niebywale. Pokładałam w niej najmniejsze nadzieje a finalnie okazała się największym zaskoczeniem.

moc: 621 KM
max. moment: 800 Nm
max. prędkość: 290 km/h
0-100 km/h w 4,2 sekundy

Cały tekst do poczytania już na blogu.

@bmwautofus

Ona – duma. Ja – uprzedzenie. Tak, ALPINA XB7 była tą ostatnią, w której miałam ochotę przejąć stery. 

Długa, szeroka, wysoka – nie, ten kredens nie poradzi sobie na podmiejskich, niemieckich i przede wszystkim bardzo ciasnych drogach. Ale ku mojemu zaskoczeniu poradziła sobie wyśmienicie. 

Owszem, czułam jej gabaryt na każdym zakręcie ale poruszała się z lekkoscią, zwinne, po prostu niebywale. Pokładałam w niej najmniejsze nadzieje a finalnie okazała się największym zaskoczeniem.

moc: 621 KM
max. moment: 800 Nm
max. prędkość: 290 km/h
0-100 km/h w 4,2 sekundy

Cały tekst do poczytania już na blogu.

@bmwautofus

2 tygodnie temu
View on Instagram |
6/9
Powstało jedynie 555 sztuk. 

ALPINA V8 Roadster to jeden z tych skarbów, który mogłam zobaczyć odwiedzając niemiecką manufakturę. 

Auto powstało na bazie BMW Z8, które było produkowane w latach 2000-2003 w liczbie 5 703 egzemplarzy. 

Aby zasłużyć na znaczek ALPINA, auto musiało przejść szereg modyfikacji m.in:

zainstalowano silnik V8 o nieco niższej mocy 375 KM (bo Z8 miało 400 KM)
max. moment obrotowy wzrósł za to z 500 Nm do 520 Nm
oryginalny, 6-biegowy manual ustąpił miejsca 5-biegowej, automatycznej skrzyni
pojawiły się 20-calowe felgi oraz zmieniona tapicerka

Ta wyjątkowa wersja była oferowana wyłącznie na rynku amerykańskim. Dla kolekcjonerów dziś to prawdziwy rarytas.
Powstało jedynie 555 sztuk. 

ALPINA V8 Roadster to jeden z tych skarbów, który mogłam zobaczyć odwiedzając niemiecką manufakturę. 

Auto powstało na bazie BMW Z8, które było produkowane w latach 2000-2003 w liczbie 5 703 egzemplarzy. 

Aby zasłużyć na znaczek ALPINA, auto musiało przejść szereg modyfikacji m.in:

zainstalowano silnik V8 o nieco niższej mocy 375 KM (bo Z8 miało 400 KM)
max. moment obrotowy wzrósł za to z 500 Nm do 520 Nm
oryginalny, 6-biegowy manual ustąpił miejsca 5-biegowej, automatycznej skrzyni
pojawiły się 20-calowe felgi oraz zmieniona tapicerka

Ta wyjątkowa wersja była oferowana wyłącznie na rynku amerykańskim. Dla kolekcjonerów dziś to prawdziwy rarytas.
Powstało jedynie 555 sztuk. 

ALPINA V8 Roadster to jeden z tych skarbów, który mogłam zobaczyć odwiedzając niemiecką manufakturę. 

Auto powstało na bazie BMW Z8, które było produkowane w latach 2000-2003 w liczbie 5 703 egzemplarzy. 

Aby zasłużyć na znaczek ALPINA, auto musiało przejść szereg modyfikacji m.in:

zainstalowano silnik V8 o nieco niższej mocy 375 KM (bo Z8 miało 400 KM)
max. moment obrotowy wzrósł za to z 500 Nm do 520 Nm
oryginalny, 6-biegowy manual ustąpił miejsca 5-biegowej, automatycznej skrzyni
pojawiły się 20-calowe felgi oraz zmieniona tapicerka

Ta wyjątkowa wersja była oferowana wyłącznie na rynku amerykańskim. Dla kolekcjonerów dziś to prawdziwy rarytas.

Powstało jedynie 555 sztuk.

ALPINA V8 Roadster to jeden z tych skarbów, który mogłam zobaczyć odwiedzając niemiecką manufakturę.

Auto powstało na bazie BMW Z8, które było produkowane w latach 2000-2003 w liczbie 5 703 egzemplarzy.

Aby zasłużyć na znaczek ALPINA, auto musiało przejść szereg modyfikacji m.in:

zainstalowano silnik V8 o nieco niższej mocy 375 KM (bo Z8 miało 400 KM)
max. moment obrotowy wzrósł za to z 500 Nm do 520 Nm
oryginalny, 6-biegowy manual ustąpił miejsca 5-biegowej, automatycznej skrzyni
pojawiły się 20-calowe felgi oraz zmieniona tapicerka

Ta wyjątkowa wersja była oferowana wyłącznie na rynku amerykańskim. Dla kolekcjonerów dziś to prawdziwy rarytas.

2 tygodnie temu
View on Instagram |
7/9
Koń mechaniczny? Może być "angielski" a może być również "niemiecki".

Tego pierwszego z pewnością znacie bowiem HP (czyli jednostka do określania mocy) to skrót z angielskiego "horse power". Ale wcześniej, bo w XIX wieku, powstała jednostka PS (z niem. Pferdestärke – silny koń). 

Co więcej, mimo upływu lat "niemiecki koń" nadal jest w użyciu ale chyba nikogo nie zdziwi, że głównie u Niemców. Jeżeli zatem spotkacie się z tym skrótem, to już będziecie wiedzieć co i jak :)

Koń mechaniczny? Może być "angielski" a może być również "niemiecki".

Tego pierwszego z pewnością znacie bowiem HP (czyli jednostka do określania mocy) to skrót z angielskiego "horse power". Ale wcześniej, bo w XIX wieku, powstała jednostka PS (z niem. Pferdestärke – silny koń).

Co więcej, mimo upływu lat "niemiecki koń" nadal jest w użyciu ale chyba nikogo nie zdziwi, że głównie u Niemców. Jeżeli zatem spotkacie się z tym skrótem, to już będziecie wiedzieć co i jak 🙂

2 tygodnie temu
View on Instagram |
8/9
Szpilki z czerwoną podeszwą do wygodnych nie należą, co nie zmienia faktu, że buty Louboutin są pożądane przez miliony kobiet. Z piekielnym Audi RS e-tron GT jest bardzo podobnie.

RS to jasny sygnał, że mamy do czynienia z topową odmianą elektrycznego szatana. Dziś spędziłam z nim jedynie kilka godzin ale po trzykrotnym uruchomieniu Launch Control tego czasu zrobiło się aż nadto. Producent deklaruje, że auto ma 3,3 do "setki" ale w rzeczywistości jest o wiele lepiej: 3 sekundy a co niektórym udało się zjeść nawet do 2,9.

Zatem pod względem osiągów jest spektakularnie, reakcja otoczenia także to potwierdza. Ale jest  również nisko, dosyć twardo a zabawa gazem mocno zaostrza RS-owi apetyt. Pusty "żołądek" bywa tu dość problematyczny bo ładowarek w Polsce wciąż jak na lekarstwo i z dnia na dzień wcale ich nie przybywa. Można zatem poczuć się w nim doskonale a i sąsiadom z pewnościa oko by zbielało. Ale na co dzień zdecydowanie bardziej cenimy sobie praktyczne i wygodne rozwiązania. Dlatego po pracy stawiamy na Convers-y i samochody, które możemy szybko i sprawnie zatankować.

Szpilki z czerwoną podeszwą do wygodnych nie należą, co nie zmienia faktu, że buty Louboutin są pożądane przez miliony kobiet. Z piekielnym Audi RS e-tron GT jest bardzo podobnie.

RS to jasny sygnał, że mamy do czynienia z topową odmianą elektrycznego szatana. Dziś spędziłam z nim jedynie kilka godzin ale po trzykrotnym uruchomieniu Launch Control tego czasu zrobiło się aż nadto. Producent deklaruje, że auto ma 3,3 do "setki" ale w rzeczywistości jest o wiele lepiej: 3 sekundy a co niektórym udało się zjeść nawet do 2,9.

Zatem pod względem osiągów jest spektakularnie, reakcja otoczenia także to potwierdza. Ale jest  również nisko, dosyć twardo a zabawa gazem mocno zaostrza RS-owi apetyt. Pusty "żołądek" bywa tu dość problematyczny bo ładowarek w Polsce wciąż jak na lekarstwo i z dnia na dzień wcale ich nie przybywa. Można zatem poczuć się w nim doskonale a i sąsiadom z pewnościa oko by zbielało. Ale na co dzień zdecydowanie bardziej cenimy sobie praktyczne i wygodne rozwiązania. Dlatego po pracy stawiamy na Convers-y i samochody, które możemy szybko i sprawnie zatankować.

3 tygodnie temu
View on Instagram |
9/9